Objawienie - Apokalipsa MP3

piątek, 30 maja 2014

Rozdział 11:8,9

8,9. A ich trupy leżeć będą na ulicy wielkiego miasta, które w przenośni nazywa się Sodomą i Egiptem, gdzie też Pan ich został ukrzyżowany, I patrzeć będą ludzie ze wszystkich ludów i plemion, i języków, i narodów na ich trupy przez trzy i pół dnia, i nie pozwolą złożyć ich trupów w grobie. BW

A zwłoki ich /leżeć/ będą na placu wielkiego miasta, które duchowo zwie się: Sodoma i Egipt, gdzie także ukrzyżowano ich Pana. I [wielu] spośród ludów, szczepów, języków i narodów przez trzy i pół dnia oglądają ich zwłoki, a zwłok ich nie zezwalają złożyć do grobu. BT


A ich trupy będą leżeć na ulicy wielkiego miasta, które duchowo nazywa się Sodomą i Egiptem, gdzie też ich Pan został ukrzyżowany. I przez trzy i pół dnia [ludzie] należący do różnych ludów, plemion, języków i narodów będą patrzeć na ich trupy i nie pozwolą złożyć ich trupów w grobie. NP


Czy te wydarzenia będą miały miejsce w Jerozolimie ? Dzisiaj czytamy, że zwłoki dwóch Pomazańców, będą leżały na ulicy wielkiego miasta. W Objawieniu wielkim miastem określa się duchowy Babilon, w czasach Jana wielkim miastem był bez wątpienia Rzym. Kolejna rzecz, Pan został ukrzyżowany tak na prawdę poza Jerozolimą? To jest bardzo ważna wskazówka.

Werset 11:2 mówi wprawdzie o mieście świętym, ale dotyczy to "świątyni Bożej" i jak napisałem nie jest to mowa o literalnej Jerozolimie. Kolejne wersety 3 do 8 nie mówią nic o Jerozolimie. Natomiast ilekroć w Objawieniu jest mowa o wielkim mieście, jest mowa o Babilonie. Widać to także w Starym Testamencie. Babilon przedstawia zjednoczony system religijny oparty na bałwochwalstwie i biorący lud Bozy w niewolę.

„Odezwał się król i rzekł: Czy to nie jest ów wielki Babilon, który zbudowałem na siedzibę króla dzięki potężnej mojej mocy i dla uświetnienia mojej wspaniałości?” Dan. 4:27; "A drugi anioł szedł za nim i mówił: Upadł, upadł wielki Babilon, który napoił wszystkie narody winem szaleńczej rozpusty,” Obj. 14:8; „I rozpadło się wielkie miasto na trzy części, i legły w gruzach miasta pogan. I wspomniano przed Bogiem o wielkim Babilonie, że należy mu dać kielich wina zapalczywego gniewu Bożego.” Obj. 16:19;  „I podniósł jeden potężny anioł kamień, duży jak kamień młyński, i wrzucił go do morza, mówiąc: Tak jednym rzutem zostanie strącone wielkie miasto Babilon, i już go nie będzie.” Obj. 18:21

Angielskie tłumaczenie Biblii New Living Translation jako jedyne pisze wprost o Jerozolimie, ale jest to tłumaczenie nie uprawnione i dość pochopny wniosek. „And their bodies will lie in the main street of Jerusalem, the city that is figuratively called "Sodom" and "Egypt," the city where their Lord was crucified.”

Zwróćmy teraz baczną uwagę na bardzo ważne tutaj słowo πνευματικως (pneumatikōs) duchowo. Ci dwaj świadkowie będą pełnić swoją misję i umrą na placu wielkiego miasta, które duchowo nazywa się: Sodoma i Egipt. To wszystko nie dzieje się w sferze litery, ale ducha (pnaeuma). Tu cały czas widzimy, jak świat duchowy jest mocno w to wszystko zaangażowany.

Egipt duchowo przedstawia świat polityczny odpowiedzialny za niewolę i prześladowanie, ludu Bożego, za nieposłuszeństwo i zatwardziałe serce królów. Sodoma duchowo przedstawia wielką demoralizację i odejście ludzi od Praw Bożych i biblijnych zasad.  Wszystko cokolwiek w religii i w społeczeństwie jest przeciwne Bogu jest duchem Babilonu, Egiptu i Sodomy.

Ten duch Egiptu i Sodomy już dzisiaj jednoczy świat i ma wyraźny wpływ na ludzi z różnych ludów, plemion, języków i narodów. Ten duch wchodzi również do kościołów. Ten duch nieprawości zatyka ludziom uszy na poselstwo o pokucie i upamiętaniu. Mieszkańcy ziemi, wolą  kolorowe stroje, niż wory pokutne. Zachowują się zupełnie inaczej niż mieszkańcy, niegdyś wielkiego miasta Niniwy. Tam pojawił się świadek, pomazaniec Boży, prorok (choć został przez Boga do tej misji przymuszony) i ludzie posłuchali. Tutaj nie słuchają, choć prorocy ci, to jak najbardziej szczerzy i oddani ochotnicy.

Dalej mamy napisane, „gdzie też Pan ich został ukrzyżowany”. „Ich Pan”, to sformułowanie wskazuje również, że ci dwaj świadkowie, nie byli prorokami Starego Testamentu, ale Jego uczniami, niewolnikami (doulos). Uczniowie, Pomazańcy są podobni do ich Pana nie tylko w życiu, ale i w śmierci.

„Jeśli świat was nienawidzi, wiedzcie, że mnie wpierw niż was znienawidził.” Jan. 15:18; „A wyda na śmierć brat brata i ojciec syna i powstaną dzieci przeciwko rodzicom i przyprawią ich o śmierć. I będziecie w nienawiści u wszystkich dla imienia mego, ale kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony. A gdy was prześladować będą w jednym mieście, uciekajcie do drugiego; zaprawdę powiadam wam: Zanim zdążycie obejść miasta Izraela, Syn Człowieczy przyjdzie. Nie jest uczeń nad mistrza ani sługa nad swego pana;” Mat. 10:21-24;

Kolejną ważną informacją jest ta, że ludzie z różnych ludów, plemion, języków i narodów będą przez trzy i pół dnia oglądać zwłoki pomazańców Pańskich. Chciałbym przywołać w naszej pamięci wers kończący poprzedni rozdział. „I powiedziano mi: Musisz znowu prorokować o wielu ludach i narodach, i językach, i królach.” Obj. 10:11 To nam pokazuje globalną działalność i zasięg tej ostatecznej misji. Nie chcę niczego dodawać lub ujmować z tej Księgi, ale ja widzę tutaj dość wyraźnie proroczą funkcję Kościoła Pana Jezusa w dniach ostatnich. Kościół jest w jedności myśli i celu, nie siedzi w ławkach kościelnych, nie organizuje wydarzeń, tylko stoi na głównej ulicy w wielkim mieście i nie rozdaje tam zupek i kiełbasek, nie organizuje festynów, nie wymachuje flagami, nie głosi taniej łaski, nie śpiewa fajnych piosenek, ale wzywa do pokuty i upamiętania. Dzień po dniu, dzień po dniu, przez trzy i pół roku. Ludzie nie mówią; ale było fajnie, ładnie śpiewali, zupa była dobra, mądrze ten gość gadał, ale przychodzili do domu i narzekali, czuli się zmęczeni i udręczeni tym ciągłym i ciągłym gadaniem o pokucie i upamiętaniu, do tego stopnia, że nie mieli ochoty ani na zabawę, ani na festyny, ani na radosne życie towarzyskie. Duchowa Sodoma i Egipt tylko czekały z utęsknieniem, aż Kościół padnie martwy. Najgorsze jest w tym wszystkim to, że wiele kościołów, wielu kaznodziei zachowuje się jak Sodomici i Egipcjanie, a wielu z nich, tak jak cały świat, czują się udręczonymi misją dwóch świadków.

Egiptowi i Sodomie przyszedł z pomocą dziki zwierz. Bóg, czytamy o tym w kilku miejscach w Starym Testamencie, karał izraelitów za odstępstwo i nieposłuszeństwo, dzikimi zwierzętami, teraz ludzie do tej dzikiej bestii czują wielki szacunek, bo przyszła im z pomocą w najbardziej oczekiwanym momencie. Uwolniła ich od tych ciemiężców. Teraz mogą się na nich w jakiś sposób zemścić. Co zrobią ? Nie pozwolą na pochówek. Co za obłęd ?

W czasach biblijnych, i dzisiaj prawdopodobnie też, nie pochować kogoś znaczyło, okryć go wielką hańbą i poniżeniem. W retoryce proroków, a szczególnie u Jeremiasza widzimy tą hańbę zwłok bez pochówku. Najgorsze co mogło spotkać człowieka, to uczynienie z jego zwłok, gnoju i pokarmu dla ptactwa i dzikich zwierząt. Widzimy to w Psalmie 79. „Boże! Poganie wtargnęli do dziedzictwa twego, Znieważyli przybytek twój święty, Jeruzalem zamienili w rumowisko. Trupy sług twoich dali na żer ptactwu niebieskiemu, Ciała wiernych twoich dzikim zwierzętom. Rozlali krew ich jak wodę wokół Jeruzalemu, Nie było nikogo, kto by ich pogrzebał. Staliśmy się hańbą dla naszych sąsiadów, Pośmiewiskiem i szyderstwem dla naszego otoczenia.” Ps. 79:1-4

„Bo jeśli wrośliśmy w podobieństwo jego śmierci, wrośniemy również w podobieństwo jego zmartwychwstania,” Rzym. 6:5


środa, 28 maja 2014

Rozdział 11:7

Stoczy z nimi bój i zwycięży, i zabije ich…

7. A gdy już złożą swoje świadectwo, zwierzę wychodzące z otchłani stoczy z nimi bój i zwycięży, i zabije ich, BW

A gdy dopełnią swojego świadectwa, Bestia, która wychodzi z Czeluści, wyda im wojnę, zwycięży ich i zabije.  BT
 

A gdy dopełnią swego świadectwa, zwierzę wychodzące z Abyssu stoczy z nimi bitwę, zwycięży ich i zabije ich.. NP

Dzisiaj chciałbym napisać o kilku ważnych kwestiach. Księga Objawienia jest najlepszym traktatem ewangelizacyjnym, wiele razy już o tym pisałem. Księga Objawienia jest też księgą o Kościele Pana Jezusa i dla Kościoła. O Kościele nie jako o organizacji, ale o kościele będącym duchowym, ciałem Chrystusa, Jego Oblubienicą. Błędem jest posłanie wierzących sług Jezusa wraz z Janem do Nieba już w czwartym rozdziale. Ponieważ z dokładnej analizy tekstu wynika wyraźnie, że wierzący świadkowie Jezusa, Kościół jest aktywny, aż do tego momentu. Można powiedzieć, że Księga Objawienia jest oblubienicocentryczna. Cała treść tej księgi mówi nam o roli kościoła, o roli kaznodziei Kościoła w świecie, a szczególnie w czasach ostatecznych. W dziesiątym i jedenastym rozdziale widzimy bardzo wyraźnie proroczą funkcję Kościoła. Ci dwaj świadkowie w spersonifikowany sposób pokazują tą duchową działalność. Ci dwaj Pomazańcy Boży, jako kaznodzieje, nie są przyjaźni dla tłumów, nikt im nie bije braw, nikt nie poklepuje po plecach, posłańcy Nieba są udręką dla wielu.

Nie potrzebują też reklamy, ani pantomimy, ani zespołu muzycznego. Nie uczyli się jak oddziaływać na ludzi, jak nimi manipulować, czy jak zarządzać zasobami ludzkimi. Nie jeżdżą na konferencje dla przywódców chrześcijańskich. Nie jest dla nich ważne, czy budynek zborowy ma wystarczający parking. Mają jasne, klarowne, ważne i prawdopodobnie ostatnie przesłanie do mieszkańców ziemi. Ostatnie świadectwo. Ich misja zakończy drugie biada i okres szóstej trąby.

Kiedy się modliłem i prosiłem Pana aby mi pokazał coś ważnego w postaci tych dwóch świadków. Pan wyraźnie pokazał mi to, że stanęli tam pośrodku głównej ulicy wielkiego miasta w doskonałej jedności myśli i z wyraźnym celem tego co mają tam robić. Gdzie dwóch lub trzech… Ta zasada w Kościele działa, działa do końca.

Nasi bohaterowie właśnie wypowiedzieli ostatnie zdanie, a tutaj z najczarniejszej czeluści wychodzi bestia, aby stoczyć z nimi πολεμον (polemon) wojnę, bitwę i aby ich zabić. Nie poddadzą się bez walki, będą walczyć do końca.

Greckie słowo θηριον (thērion) oznacza dzikie zwierzę, i występuje jeszcze w innych miejscach Księgi Objawienia; [11:7; 13:1,2,4, 11, 12; 14: 9,11; 17: 3,8,11,16,19,20; 20:10], natomiast słowo αβυσσου (abyssou) jest już nam znane i oznacza bezdenną studnię, otchłań, abyss i również słowo to użyte jest w kilku innych miejscach w Objawieniu; [9:1,2,11; 11:7; 17:8; 20:1]

Kilka dni temu pisałem o nierównej z pozoru walce i dzisiaj powtórzę tę myśl. Jesteśmy żołnierzami, trwa walka, prawdopodobnie jest to walka o "święte miasto" miejsca uświęcone przez obecność Chrystusa w Jego Kościele. Mogą to być zbory, miasta, a nawet rodziny.  Raz jest zwycięstwo, a po nim przychodzi pozorna porażka, zwycięstwo i ponownie pozorna porażka, a nawet chwilowa śmierć (unicestwienie), to przypomina przeciąganie liny... niby równe siły ale.. Teraz inicjatywa, szala zwycięstwa przechyla się na stronę nieprzyjaciela Boga. Jak to jest możliwe ? Dzisiaj wielu biblijnie wierzących Braci i Sióstr na całym świecie jest dokładnie w tym miejscu. Składają świadectwo o Jezusie, podejmują się boju o wiarę, i różnie bywa, są zwycięstwa i są też srogie porażki. Tak jak z przeciąganiem liny, rano zwycięstwo jest metr po naszej stronie, a już wieczorem o metr przegrywamy. Walcz do końca.

„Nie lękaj się cierpień, które mają przyjść na cię. Oto diabeł wtrąci niektórych z was do więzienia, abyście byli poddani próbie, i będziecie w udręce przez dziesięć dni. Bądź wierny aż do śmierci, a dam ci koronę żywota.” Obj. 2:10

Pamiętajmy, że im bliżej końca tym ta walka będzie się wzmagać i będzie się wydawać, że będzie to nierówna walka, będzie to ciężka walka. To nie będzie pasmo zwycięstw, zwycięstwo za zwycięstwem, będą porażki, upadki, oddanie pola przeciwnikowi. Bóg da siłę abyś powstał i kontynuował ten bój do końca. Tylko nie cofnij się i nie ucieknij z pola walki.  Dzisiaj wielu chrześcijan woli w kościele zabawę i rozrywkę, ciasteczka i herbatkę, ważne aby było fajnie. Wielu chadza do kościoła, a nie jest Kościołem. Nie są tam gdzie być powinni, gdzie jest obecnie prawdziwy Kościół, na pierwszej linii frontu.

Ta retoryka wojenna jest jak najbardziej widoczna w Nowym Testamencie, a także w księdze Objawienia, gdzie jest tak wiele mowy o zwycięzcach.

Apostoł Paweł pisze; „Jeśli ja na sposób ludzki walczyłem z dzikimi zwierzętami w Efezie, jaki z tego dla mnie pożytek?” 1 Kor. 15:32; „Bo chociaż żyjemy w ciele, nie walczymy cielesnymi środkami. Gdyż oręż nasz, którym walczymy, nie jest cielesny, lecz ma moc burzenia warowni dla sprawy Bożej; nim też unicestwiamy złe zamysły.”2 Kor. 10:3-4; „Niech życie wasze będzie godne ewangelii Chrystusowej, abym czy przyjdę i ujrzę was, czy będę nieobecny, słyszał o was, że stoicie w jednym duchu, jednomyślnie walcząc społem za wiarę ewangelii.” Filip. 1:27; „ Gdyż trudzimy się i walczymy dlatego, że położyliśmy nadzieję w Bogu żywym, który jest Zbawicielem wszystkich ludzi, zwłaszcza wierzących.” 1 Tym. 4:10

„Cierp wespół ze mną jako dobry żołnierz Chrystusa Jezusa, Żaden żołnierz nie daje się wplątać w sprawy doczesnego życia, aby się podobać temu, który go do wojska powołał.” 2 Tym. 2:3-4; „Gdyż bój toczymy nie z krwią i z ciałem, lecz z nadziemskimi władzami, ze zwierzchnościami, z władcami tego świata ciemności, ze złymi duchami w okręgach niebieskich.” Efez. 6:12; „Ten właśnie nakaz poruczam ci, Tymoteuszu, dziecko [moje], po myśli proroctw, które uprzednio wskazywały na ciebie: byś wsparty nimi toczył dobrą walkę,” 1 Tm 1:18; „Staczaj dobry bój wiary, uchwyć się żywota wiecznego, do którego też zostałeś powołany i złożyłeś dobre wyznanie wobec wielu świadków.” 1 Tym. 6:12; „Dobry bój bojowałem, biegu dokonałem, wiarę zachowałem; A teraz oczekuje mnie wieniec sprawiedliwości, który mi w owym dniu da Pan, sędzia sprawiedliwy, a nie tylko mnie, lecz i wszystkim, którzy umiłowali przyjście jego.” 2 Tym. 4:7-8

Apostoł Juda zwraca się do nas z gorącym apelem, abyśmy podjęli walkę o wiarę. Jak bardzo to słowo jest aktualne dzisiaj. „Umiłowani! Zabierając się z całą gorliwością do pisania do was o naszym wspólnym zbawieniu, uznałem za konieczne napisać do was i napomnieć was, abyście podjęli walkę o wiarę, która raz na zawsze została przekazaną świętym. Judy 1:3.

A autor listu do Hebrajczyków upomina nas, abyśmy nigdy w tej walce się nie cofali. „A sprawiedliwy mój z wiary żyć będzie; Lecz jeśli się cofnie, nie będzie dusza moja miała w nim upodobania. Lecz my nie jesteśmy z tych, którzy się cofają i giną, lecz z tych, którzy wierzą i zachowują duszę.” Hebr. 10:38-39

wtorek, 27 maja 2014

Rozdział 11:6

6. Oni mają moc zamknąć niebiosa, aby nie padał deszcz za dni ich prorokowania; mają też moc nad wodami, by je zamieniać w krew i dotknąć ziemię wszelką plagą, ilekroć zechcą. BW

Mają oni władzę zamknąć niebo, by deszcz nie zraszał dni ich prorokowania, i mają władzę nad wodami, by w krew je przemienić, i wszelką plagą uderzyć ziemię, ilekroć zechcą. BT

Mają oni władzę zamknąć niebo, tak by nie padał deszcz za dni ich prorokowania; mają też władzę nad wodami, aby je zamieniać w krew i uderzyć ziemię wszelką klęską, ilekroć zechcą. NP



To jest taki "niewidzialny" werset, jeden z kilku w Księdze Objawienia, który bardzo łatwo przeoczyć i przejść obok mimo. No bo przecież jasne jest, że prorocy Starego Testamentu mieli moc, autorytet i pełnomocnictwo aby dokonywać nadprzyrodzonych rzeczy. Poza tym, na ogół znamy historię biblijną i słyszeliśmy o Eliaszu który zamknął niebiosa i deszcz nie padał przez 1260 dni, i o Mojżeszu który miał Bożą moc nad wodami by zamienić je w krew.

Ten wiersz sugeruje też, że tymi dwoma świadkami będą Mojżesz i Eliasz. I wielu komentatorów Księgi Objawienia idzie tym tropem. I właściwie można by przejść do następnego wersetu, ale…

Zadałem sobie pytanie, dlaczego właśnie tutaj, z wielu różnych historii z życia proroków, zostały wymienione właśnie te dwie. Jaki był cel tych dwóch opisanych zdarzeń.  Susza za Achaba była odpowiedzią na bałwochwalstwo i wielkie odstępstwo, plagi w Egipcie były odpowiedzią za niewolę i prześladowanie ludu Bożego, za nieposłuszeństwo i zatwardziałe serce faraona. Zobaczyłem w tym pewną analogię do czasów, w których żyli dwaj świadkowie, do czasów trwania drugiego biada.

„Pozostali ludzie, którzy nie zginęli od tych plag, nie odwrócili się od uczynków rąk swoich, nie przestając oddawać czci demonom oraz bałwanom złotym i srebrnym, i spiżowym, i kamiennym, i drewnianym, które nie mogą ani widzieć, ani słyszeć, ani chodzić, I nie odwrócili się od zabójstw swoich ani od swoich czarów, ani od wszeteczeństwa swego, ani od kradzieży swoich.” Obj. 9:20-21

I jeszcze jedna ciekawostka. W Ewangelii Łukasza 4:25 czytamy „Prawdziwie zaś mówię wam: Wiele było wdów w Izraelu w czasach Eliasza, kiedy niebo było zamknięte przez trzy lata i sześć miesięcy, tak iż był wielki głód na całej ziemi,”

Przez 3,5 roku nie padał deszcz za Eliasza, 3,5 roku swoja misję na ziemi prowadził Pan Jezus, 42 miesiące, czyli 3,5 roku poganie depczą święte Miasto a 1260 dni, czyli 3,5 roku, prorokowali dwaj świadkowie.

poniedziałek, 26 maja 2014

Rozdział 11:4,5

4,5. Oni to są dwoma drzewami oliwnymi i dwoma świecznikami, które stoją przed Panem ziemi, A jeżeli ktoś chce im wyrządzić szkodę, ogień bucha z ich ust i pożera ich wrogów; tak musi zginąć każdy, kto by chciał im wyrządzić szkodę. BW

Oni są dwoma drzewami oliwnymi i dwoma świecznikami, co stoją przed Panem ziemi. A jeśli kto chce ich skrzywdzić, ogień wychodzi z ich ust i pożera ich wrogów. Jeśliby zechciał ktokolwiek ich skrzywdzić, w ten sposób musi być zabity. BT

Oni to są tymi dwoma drzewami oliwnymi i tymi dwoma świecznikami, które stoją przed Panem ziemi. A jeśli ktoś chce im szkodzić, ogień wychodzi z ich ust i pożera ich wrogów — tak właśnie musi zginąć każdy, kto chciałby im szkodzić. NP

Ci są dwie oliwy i dwa świeczniki, stojące przed obliczem Pana wszystkiej ziemi. A jeźliby im kto chciał szkodzić, ogień wynijdzie z ust ich i pożre nieprzyjacioły ich; a jeźliby im kto chciał szkodzić, ten też tak musi być zabity. BG


Kim są dwaj świadkowie ? Odpowiedzi na to pytanie jest wiele, wczoraj pisałem nieco więcej na ten temat. Chciałbym jednak bardziej zwrócić naszą uwagę na charakter ich służby i misji, otrzymane pełnomocnictwo i na ich działalność, niż na to kim oni są. Świadek to osoba, która coś wie, lub coś widziała, posiada świadectwo wiary, świadectwo Ducha Świętego. To osoba należąca do Chrystusa i świadcząca o Chrystusie. Oliwa przedstawia namaszczenie, pełnomocnictwo dane od Boga, świecznik daje światło. Chrystus poprzez wierzących, poprzez wspólnotę wybranych jest światłem i nadzieją dla świata. Każde pokolenie miało swoich antychrystów, swoje bestie, swoje wielkie wszetecznice i swoich dwóch świadków, którzy byli światłem Prawdy pośród ciemnej nocy odstępstwa i bałwochwalstwa. Ten ostateczny antychryst będzie mega postacią, składową wszystkich pomniejszych antychrystów. Podobnie i dwaj świadkowie, ci w czasie końca będą mieli potężną służbę.

„Wtedy odezwałem się i zapytałem go: Co oznaczają te dwa drzewa oliwne po prawej i lewej stronie świecznika? I powtórnie odezwałem się, i zapytałem go: Co oznaczają te dwie gałązki drzew oliwnych, które dwiema złotymi rurkami wypuszczają z siebie oliwę do złotych lamp? Wtedy on odpowiedział mi: Czy nie wiesz, co one oznaczają? I odpowiedziałem: Nie, mój panie! A on odrzekł: To są dwaj pomazańcy, którzy stoją przed Panem całej ziemi.” Zach. 4:11-14

W jednym z luźnych komentarzy w internecie przeczytałem, że ci dwaj świadkowie to dwie funkcje kościoła kapłańska i królewska; „W symbolice biblijnej drzewo oliwne przedstawia władzę królewską, bowiem królowie Izraela oraz Judy byli namaszczani oliwą, natomiast świecznik to symbol władzy kapłańskiej z racji tego, że świecznik był ustawiony w miejscu świętym świątyni, gdzie wchodzili kapłani, którzy sprawowali służbę Bożą. Inaczej mówiąc mamy do czynienia z obrazem władzy królewskiej i kapłańskiej. Według 1 Piotra 2:9 królestwo kapłańskie stanowią osoby wierzące, czyli Kościół jako społeczność wierzących. Z powyższego wynikałoby, iż dwaj świadkowie to symbol Kościoła, zaś to, że jest ich dwóch może oznaczać, iż są to osoby nawrócone z Żydów oraz pogan.”

Za taką interpretacją przemawia werset czwarty z którego dowiadujemy się, że są dwoma drzewami oliwnymi i dwoma świecznikami. Wcześniej czytaliśmy, że świeczniki w Objawieniu przedstawiały zbory. „Co do tajemnicy … siedmiu złotych świeczników: … siedem świeczników, to siedem zborów.” Obj. 1:20

„Ale wy jesteście rodem wybranym, królewskim kapłaństwem, narodem świętym, ludem nabytym, abyście rozgłaszali cnoty tego, który was powołał z ciemności do cudownej swojej światłości;” 1 Piotr. 2:9

Dwa świeczniki, świeczniki symbolizowały zbory. Dwa drzewa oliwne, na podstawie listu do Rzymian, widzimy tam dwa narody bliskie Bogu. Naród wybrany, wierzę, że nadal jest „źrenicą w Bożym oku”. Na podstawie siódmego i jedenastego rozdziału widzę, że chrześcijanie Żydzi w czasach końca będą mieli szczególna rolę prorocza do wykonania, to jest to jedno drzewo. Podobnie i „resztka”, oblubienicy Chrystusa, Eklezja, społeczność wywołanych z tego świata, jest drugim drzewem, oba są, będą mocnym świadectwem Boga na ziemi, będą uciążliwi dla mieszkańców ziemi, a Bóg nie pozwoli wiecznie krzywdzić tych dwóch „świadków”. Na dzień dzisiejszy w tych dwóch świadkach widzę chrześcijan z pogan, nie - Żydów i chrześcijan mesjańskich z Żydów.

„Albowiem jeżeli ty zostałeś odcięty od naturalnej dla ciebie dziczki oliwnej i przeciw naturze wszczepiony zostałeś w oliwkę szlachetną, o ileż łatwiej mogą być wszczepieni w swoją własną oliwkę ci, którzy do niej należą z natury. Nie chcę jednak, bracia, pozostawiać was w nieświadomości co do tej tajemnicy - byście o sobie nie mieli zbyt wysokiego mniemania - że zatwardziałość dotknęła tylko część Izraela aż do czasu, gdy wejdzie [do Kościoła] pełnia pogan. I tak cały Izrael będzie zbawiony, jak to jest napisane: Przyjdzie z Syjonu wybawiciel, odwróci nieprawości od Jakuba.” BT Rz 11:24-26

Dalej czytamy, że „ogień bucha z ich ust” Słowo ma moc. Słowo, świadectwo Jezusa jest jak ogień. Jest atrybutem, objawieniem się Boga w jego suwerenności i mocy. Słowo Boże jest jak Ogień. Biblia mówi, że Bóg jest jak ogień trawiący. W wielu miejscach w Biblii czytamy o ogniu który spadał z Nieba. Ogień był znakiem, reakcją, środkiem wyrazu. III Mojż. 9:24 – 10:2; I Król 18:38,39; II Król. 1:10 -12; Objawienie 20:9

„Zapłacił więc Dawid Ornanowi za to miejsce sześćset sykli złotem. I zbudował tam Dawid ołtarz Panu, złożył ofiary całopalne i ofiary pojednania, wzywał Pana, a On go wysłuchał, zsyłając z nieba ogień na ołtarz całopalenia.” 1 Kron. 21:25, 26

„Buchnął gniew z nozdrzy jego, A ogień pożerający z ust jego zionął, Węgle rozżarzone płonęły przed nim.” Ps. 18:9

„Ogień idzie przed obliczem jego I pożera wokoło nieprzyjaciół jego.” Ps. 97:3

Chcę podzielić się jeszcze wartościowym komentarzem do tego fragmentu napisanym przez Philipa E. Hughesa; „Świadkowie Pana mogą być znienawidzeni i źle traktowani, a nawet uśmierceni, ale nie można im wyrządzić szkody. Choć może wydawać się, że zostali pokonani przez nieprzyjaciół, to jednak oni są zwycięzcami (2:7; itd.). Będąc kruchymi glinianymi naczyniami, są uciskani, zakłopotani, prześladowani, powaleni, ale nie pognębieni, nie zrozpaczeni, nie opuszczeni, nie pokonani (2Ko 4:7-9). Ogień, który wychodzi z ich ust i pożera ich wrogów to słowo ich świadectwa, gdyż jest to słowo powierzone im przez Pana, którego słowo albo zbawia, albo niszczy (Jn 12:47n; por. Iz 11:4). Pod tym względem szczególnie ciekawe jest świadectwo prześladowanego proroka Jeremiasza. “Potem Pan wyciągnął rękę i dotknął moich ust“ - napisał Jeremiasz, a potem odnotował zapewnienie, które zawsze go podtrzymywało - “I rzekł do mnie Pan: Oto wkładam moje słowa w twoje usta... czuwam nad moim słowem, aby je wypełnić ... I będą cię zwalczać, lecz cię nie przemogą, gdyż Ja jestem z tobą, aby cię ratować“ (Jr 1:9.12.19). A znowu o tych, którzy okazali się krańcowo niewierni, czytamy: “Gdyż zupełnie mi się sprzeniewierzył dom Izraela i dom Judy - mówi Pan. Dlatego tak mówi Pan, Bóg Zastępów: Ponieważ to mówią, przeto Ja uczynię moje słowa ogniem w twoich ustach, a ten lud drewnem, które pożre ogień“ (Jr 5:11.14). W ten sam sposób powinniśmy rozumieć pochłaniający ogień, który wychodzi z ust dwóch świadków Pana.”

Są „dwoma świecznikami, co stoją przed Panem ziemi” Jeszcze jedna myśl dotycząca miasta świętego. Pan Bóg pośrodku pustyni powiedział do Mojżesza, ziemia na której stoisz jest święta. Jerozolima była święta po była uświęcona przez świątynię. Może to jest daleko idący wniosek, ale tam gdzie jest zbór Boży, miejsce, miejscowość , wioska jest uświęcona przez ten zbór. Miasto w którym prorokowali dwaj świadkowie było uświęcone przez ich obecność i służbę, przez ich świadectwo. Podoba mi się jedna myśl zaczerpnięta z Internetu „Dzisiaj każdy z nas potrafi zrozumieć, że bez względu na to, gdzie pracujemy, gdzie spędzamy nasze dni, miejsce to może być dla nas ziemią świętą, jeśli zdamy sobie sprawę z tego, że Bóg jest tam obecny.” On jest Panem ziemi.

niedziela, 25 maja 2014

Rozdział 11:3

3. I dam dwom moim świadkom moc, i będą, odziani w wory, prorokowali przez tysiąc dwieście sześćdziesiąt dni. BW

Dwom moim Świadkom dam władzę, a będą prorokować obleczeni w wory, przez tysiąc dwieście sześćdziesiąt dni. BT

Dam też dwom moim świadkom i przez tysiąc dwieście sześćdziesiąt dni będą prorokować, odziani we włosiennice. NP
 

I dam je dwom świadkom moim, którzy prorokować będą tysiąc dwieście i sześćdziesiąt dni, obleczeni będąc w wory. BG


Przeczytajmy jeszcze fragment z proroka Zachariasza 4:1-6,11-14

"Anioł, który rozmawiał ze mną, powrócił i obudził mnie, jak budzi się kogoś ze snu,  I zapytał mnie: Co widzisz? A ja odpowiedziałem: Widzę, oto jest świecznik cały ze złota, a na jego szczycie jest czasza. Na niej jest siedem lamp, a lampy, które są na jej szczycie, mają po siedem knotów.  Dwa drzewa oliwne stoją obok niego, jedno z prawej strony czaszy, a drugie z jej lewej strony.  Wtedy odezwałem się i rzekłem do anioła, który rozmawiał ze mną: Co to oznacza, mój panie?  Anioł, który rozmawiał ze mną, tak odpowiedział: Czy nie wiesz, co to oznacza? Ja odpowiedziałem: Nie, mój panie!  Wtedy on odpowiedział, mówiąc do mnie: Takie jest słowo Pana do Zorobabela: Nie dzięki mocy ani dzięki sile, lecz dzięki mojemu Duchowi to się stanie - mówi Pan Zastępów. (...)  Wtedy odezwałem się i zapytałem go: Co oznaczają te dwa drzewa oliwne po prawej i lewej stronie świecznika?  I powtórnie odezwałem się, i zapytałem go: Co oznaczają te dwie gałązki drzew oliwnych, które dwiema złotymi rurkami wypuszczają z siebie oliwę do złotych lamp?  Wtedy on odpowiedział mi: Czy nie wiesz, co one oznaczają? I odpowiedziałem: Nie, mój panie!  A on odrzekł: To są dwaj pomazańcy, którzy stoją przed Panem całej ziemi."

Jakiś czas temu oglądałem film fabularny o czasach ostatecznych. Była tam scena, w której pokazano dwóch świadków, podobnych do proroków Starego Testamentu. Stali, odziani w strój pokutnika lub mnicha na placu przed ścianą płaczu w Jerozolimie. Ich poselstwo było transmitowane na cały świat przez znaną telewizję. W pewnym momencie pojawili się żołnierze i zaczęli strzelać do dwóch świadków, a ci nie draśnięci otworzyli swoje usta, a wydobywający się z nich ogień pochłonął żołnierzy. Dzisiaj kiedy przypominam sobie tą scenerię myślę, że to nie będzie takie proste i oczywiste. Ponieważ gdyby ludzie znający Biblię zobaczyli takie zjawisko prawdopodobnie szybko by się nawrócili do Boga. A tak nie będzie. Misja dwóch świadków nie będzie tak oczywista, aczkolwiek uciążliwa dla mieszkańców ziemi. Czy dwoje świadków to literalni ludzie ? Czy rzeczywiście z ich ust buchnie ogień ? Czy może raczej  jest to symbol pewnej idei ?

Na przestrzeni dziejów i obecnie, na pytanie kim są ci dwaj bezimienni świadkowie, padały różne odpowiedzi. Enoch i Eliasz, (dotąd nie umarli, a teraz umrą.) Mojżesz i Eliasz, (obaj byli z Panem na górze Przemienienia). Aaron i Mojżesz. Chrześcijanie i Żydzi Mesjańscy na podobieństwo siódmego rozdziału. Stary i Nowy Testament, albo postacie historyczne Luter i Melanchton. Z opowiadań chrześcijan mieszkających w Jerozolimie dowiedziałem się, że co jakiś czas pojawiają się w Jerozolimie dwaj świadkowie i coś ogłaszają, ale póki co, ani nie giną, ani nie zieją ogniem.

Liczba dwa w przypadku świadków ma symboliczną wymowę. Fakt, że występują we dwóch sprawia, że ich świadectwo jest bardziej wiarygodne. Dwóch świadków potwierdza autentyczność przesłania. Pamiętamy, ze Pan Jezus posyłał uczniów po dwóch. To było bardzo cenne, tą praktykę widzimy w Dziejach Apostolskich i niestety współczesny kościół nie wziął wiele z tego dobrego przykładu, zwłaszcza w zakresie służby przywództwa. Dwóch ludzi to uzupełniający się, wpierający  i zachęcający zespół.

„ Niech nie występuje jeden tylko świadek przeciwko komukolwiek w sprawie wszelkiego przewinienia i grzechu, jakie tamten popełnił. Na podstawie zeznania dwóch świadków lub na podstawie zeznania trzech świadków rozstrzygnie się sprawę.” 5 Moj. 19:15; „Na podstawie zeznania dwóch świadków lub trzech świadków, skazuje się na śmierć. Nie skazuje się na śmierć na podstawie zeznania jednego świadka.” 5 Moj. 17:6; „A jeśliby zgrzeszył brat twój, idź, upomnij go sam na sam; jeśliby cię usłuchał, pozyskałeś brata swego. Jeśliby zaś nie usłuchał, weź z sobą jeszcze jednego lub dwóch, aby na oświadczeniu dwu lub trzech świadków była oparta każda sprawa.” Mat. 18:15-16 „Trzeci to już raz wybieram się do was; na zeznaniu dwóch albo trzech świadków opierać się będzie każda sprawa. Zapowiedziałem poprzednio, gdy po raz drugi byłem u was, i zapowiadam obecnie, gdy jestem teraz u was nieobecny, tym, którzy ongiś popełnili grzech, i wszystkim pozostałym, że gdy przybędę ponownie, nie będę pobłażał,” 2 Kor. 13:1-2

„Potem wezwał dwunastu i począł ich wysyłać po dwóch, i dał im moc nad duchami nieczystymi.  (...) A oni poszli i wzywali do upamiętania.” Mar. 6:7,12; „A potem wyznaczył Pan innych, siedemdziesięciu dwóch, i rozesłał ich po dwóch przed sobą do każdego miasta i miejscowości, dokąd sam zamierzał się udać. I powiedział im: Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało. Proście więc Pana żniwa, aby wysłał robotników na żniwo swoje. Idźcie! Oto posyłam was jako jagnięta między wilki. (...) I uzdrawiajcie w nim chorych, i mówcie do nich: Przybliżyło się do was Królestwo Boże.” Łuk. 10:1-3,9

Przypomnę moje założenie, że Księga Objawienia była aktualnym przesłaniem dla każdego pokolenia chrześcijan. Czy każde pokolenie odczytywało je w taki sam sposób ? Z chęcią przeczytałbym jakieś opracowanie jak na przestrzeni wieków tłumaczono sobie postać tych dwóch świadków? Interesującym jest pogląd, że mogą to być chrześcijanie z pogan i chrześcijanie z Żydów. Obie te grupy występują w podobnej wstawce (interludium) w rozdziale siódmym. Trwają dyskusje co do tożsamości tych dwóch świadków, chciałbym jednak skupić się na pewnikach. Było ich dwóch, byli prorokami, pokutowali lub nawoływali do pokuty, byli bardzo uciążliwi dla społeczeństwa. Jest tutaj pewna kontynuacja myśli z dziesiątego rozdziału. Przypomnę wniosek, "to już długo nie potrwa, pomimo gorzkości, musisz prorokować." Dalej mamy pomiar świątyni i odrzucenie dziedzińca pogan, a teraz widzimy bardzo dokładnie opisaną, wykonywaną już w praktyce służbę prorocką. Nakaz jaki wierzący czasów ostatecznych otrzymali za pośrednictwem Jana, w Objawieniu 10:11 „I powiedziano mi: Musisz znowu prorokować o wielu ludach i narodach, i językach, i królach.”, właśnie teraz, ten nakaz jest realizowany przez tych dwóch świadków, kaznodziei pokuty i sprawiedliwości. W następnych wierszach przyjrzymy się dokładniej temu poselstwu.

Dalej czytamy, że ci dwaj prorocy byli odziani w σακκους (sakkous) wory pokutne, we włosiennice. To jest bardzo ważna myśli odnośnie roli świadków Jezusa w czasach ostatecznych. W wielu swoich wypowiedziach podkreślam potrzebę wznowienia służby strażniczej i proroczej w dzisiejszych wspólnotach chrześcijan. Są i będą one niezbędne w zbliżających się czasach końca naszej rzeczywistości. Widzimy tutaj świadków Pana, kimkolwiek oni są, trwają  w pozycji głębokiej pokuty trwającej 42 miesiące i nawołują do upamiętania. Dzisiaj mamy dwie drogi, dwie różne koncepcje, trwa spór o naszą przyszłość. Jedni uważają, że nadchodzi czas prosperity, radości, klaskania i pląsania przed Panem. Inni natomiast uważają, że zbliża się raczej czas nakładania worów pokutnych, rozdzierania szat i sypania głów popiołem. To nie będzie widok miły dla rozbawionego świata. Tak jak nie był miły stukot młotków na placu budowy arki Noego.

Wory pokutne, włosiennice, gr. sakkos, były wykonane z szorstkiej, grubej tkaniny z koziej lub owczej wełny i używane były jako niewygodny przyodziewek pokutny. W Biblii mamy kilka odniesień do takiej formy pokuty. Zacytuję cztery z nich.

„I przyszedł Eljakim, syn Chilkiasza, przełożony domu, Szebna, pisarz, i Joach, syn Asafa, kanclerz, mając szaty rozdarte, do Hiskiasza i oznajmili mu słowa Rabszake. A gdy to usłyszał król Hiskiasz, rozdarł swoje szaty i oblókłszy się w wór, wszedł do przybytku Pana. I posłał Eljakima, przełożonego domu, i Szebnę, pisarza, oraz starszych spośród kapłanów, obleczonych w wory, do Izajasza, syna Amosa, proroka. I rzekli do niego: Tak mówi Hiskiasz: Dniem utrapienia i karcenia, i zniewagi jest dzień dzisiejszy, gdyż dzieci są bliskie narodzenia, a nie ma siły, aby je porodzić.” Izaj. 36:22; 37:1-3

„I zwróciłem swoje oblicze na Pana, Boga, aby się modlić, błagać, w poście, we włosiennicy i popiele. Modliłem się więc do Pana, mojego Boga, wyznawałem i mówiłem: Ach, Panie, Boże wielki i straszny, który dochowujesz przymierza i łaski tym, którzy cię miłują i przestrzegają twoich przykazań. Zgrzeszyliśmy, zawiniliśmy i postępowaliśmy bezbożnie, zbuntowaliśmy się i odstąpiliśmy od twoich przykazań i praw. I nie słuchaliśmy twoich sług, proroków, którzy w twoim imieniu przemawiali do naszych królów, i naszych książąt, naszych ojców i do całego pospólstwa.” Dan. 9:3-6

„ Przepaszcie się i narzekajcie, wy kapłani, zawodźcie, wy słudzy ołtarza! Przychodźcie, noc spędzajcie we włosiennicach, wy słudzy mojego Boga, gdyż dom waszego Boga pozbawiony jest ofiary z pokarmów i płynów! Ogłoście święty post, zwołajcie zgromadzenie, zbierzcie starszych, wszystkich mieszkańców ziemi do domu Pana, waszego Boga, i głośno wołajcie do Pana! Ach! Cóż to za dzień! Bo bliski jest dzień Pana, a przychodzi jak zagłada od Wszechmocnego.” Joel. 1:13-15

„Biada tobie, Chorazynie, biada tobie, Betsaido; bo gdyby w Tyrze i Sydonie działy się te cuda, które u was się stały, dawno by w worze i popiele pokutowały.” Mat. 11:21

Dwaj świadkowie μαρτυσιν (martysin) prorokowali przez tysiąc dwieście sześćdziesiąt dni. Czyli dokładnie tyle samo czasu, w którym w poprzednim wierszu poganie deptali święte miasto. Reakcja dwóch świadków była odpowiedzią na podeptanie, zbezczeszczenie i splugawienie rzeczy świętych.

Biblia Gdańska zawiera ciekawą myśl;  "a miasto święte deptać będą czterdzieści i dwa miesiące. I dam je dwom świadkom moim."

Czy duchowa Jerozolima może być deptana przez pogan? Trwa walka prawdopodobnie jest to walka o "święte miasto", raz jest zwycięstwo, a po nim pozorna pozorna porażka, zwycięstwo i pozorna porażka, a nawet chwilowa śmierć (unicestwienie), to przypomina przeciąganie liny... niby równe siły... Teraz inicjatywa, szala zwycięstwa jest po stronie dwóch świadków ...


Dwaj świadkowie: Luter i Melanchton


sobota, 24 maja 2014

Rozdział 11:2

2. Lecz zewnętrzny przedsionek świątyni wyłącz i nie mierz go, gdyż oddany został poganom, którzy tratować będą święte miasto przez czterdzieści dwa miesiące. BW

Dziedziniec zewnętrzny Świątyni pomiń zupełnie i nie mierz go, bo został dany poganom, i będą deptać Miasto Święte czterdzieści dwa miesiące. BT

Odrzuć jednak całkowicie dziedziniec zewnętrzny przybytku i nie mierz go, gdyż został oddany poganom i będą deptać święte Miasto przez czterdzieści dwa miesiące. NP

"Ale sień, która jest przed kościołem, wyrzuć precz, a nie mierz jej; albowiem dana jest poganom, a miasto święte deptać będą czterdzieści i dwa miesiące." BG


Przeczytajmy jeszcze bardzo istotny dla naszego dzisiejszego rozważania tekst z 2 Kor. 6:14-18 „Nie chodźcie w obcym jarzmie z niewiernymi; bo co ma wspólnego sprawiedliwość z nieprawością albo jakaż społeczność między światłością a ciemnością? Albo jaka zgoda między Chrystusem a Belialem, albo co za dział ma wierzący z niewierzącym? . Jakiż układ między świątynią Bożą a bałwanami? Myśmy bowiem świątynią Boga żywego, jak powiedział Bóg: Zamieszkam w nich i będę się przechadzał pośród nich, I będę Bogiem ich, a oni będą ludem moim. Dlatego wyjdźcie spośród nich i odłączcie się, mówi Pan, I nieczystego się nie dotykajcie; A Ja przyjmę was I będę wam Ojcem, a wy będziecie mi synami i córkami, mówi Pan Wszechmogący;”

oraz z Aggeusza 2:12-14

„Gdy ktoś niesie poświęcone mięso w podołku swojej szaty i dotknie swoim podołkiem chleba albo gotowanej potrawy, albo wina, albo oliwy, albo jakiegokolwiek pokarmu, to czy ten staje się wtedy poświęcony? Kapłani odpowiedzieli, mówiąc: Nie! . Wtedy Aggeusz zapytał i rzekł: Gdy ktoś stał się nieczysty wskutek dotknięcia zwłok i dotknie którejś z tych rzeczy, to czy staje się ona nieczysta? Na to odpowiedzieli kapłani, mówiąc: Staje się nieczystą. Wtedy odezwał się Aggeusz i rzekł: Tak to jest i z tymi ludźmi, tak to jest i z tym narodem w moich oczach - mówi Pan - i także z wszelkim dziełem ich rąk: Cokolwiek oni ofiarują, będzie nieczyste.”

Zewnętrzny dziedziniec ( ang. court of gentiles), to dziedziniec pogan o wielkości ok. 10 ha. W książce M. Rosika, „Judaizm u początków ery chrześcijańskiej” czytamy; „ Za czasów Jezusa poganie mieli wstęp jedynie na dziedziniec przeznaczony specjalnie dla nich, choć kilka wieków wcześniej obowiązywały inne praktyki. „Metalowa poręcz oddzielająca dziedziniec od reszty kompleksu świątynnego stanowiła granicę, do której zbliżać się mogli poganie; przekroczenie jej groziło śmiercią, o czym informowały stosowne tablice. Sam Herod mógł zatrudnić pogan przy budowie świątyni, jak czynił to w przypadku innych budowli, realizując swe pomysły architektoniczne, jednak wybrał na murarzy i cieśle samych kapłanów. Postawił również formę balustrady, za którą nie wolno było wychodzić poganom.

Żadnych przedsionków; żadnych dodatków. Wyłącz, εκβαλε (ekbale) odrzuć, wyrzuć, pomiń zupełnie i całkowicie dziedziniec zewnętrzny który został oddany poganom. Nawet nie odgradzaj, nie ustawiaj straży, ale po prostu odrzuć. Poganie εθνεσιν (ethnesin), ludy barbarzyńskie, pogańskie narody, systemy pogańskie, bezbożnicy nigdy nie byli sprzymierzeńcami ludu Bożego. Czasami naiwnie myślimy, że coś się zmieniło, że otaczający nas świat jest bądź stał się nagle naszym niezrozumiałym przyjacielem. Apostoł Jakub grzmi „ O wiarołomni” „Wiarołomni, czy nie wiecie, że przyjaźń ze światem, to wrogość wobec Boga? Jeśli więc kto chce być przyjacielem świata, staje się nieprzyjacielem Boga. Albo czy sądzicie, że na próżno Pismo (Stary Testament) mówi: Zazdrośnie chce On mieć tylko dla siebie ducha, któremu dał w nas mieszkanie?” Jak. 4:4-5

Poganie symbolizują ludzi sprzeciwiających się Bogu i szczerze nienawidzących ludzi należących do Niego, naśladowców Chrystusa. Ciekawostką jest, że słowo ‘poganin’ wg słownika etymologicznego oznacza człowieka mieszkającego na wsi. Poganie to ludność wiejska, najczęściej pozostająca przy ludowych wierzeniach. Zadaniem pogan, ludzi których Biblia nazywa bezbożnikami jest deptać, niszczyć, splugawić, okryć hańbą wszystko to co należy do Boga, co zostało ustanowione prze Boga i nazwane Świętym. Przedsionek jest takim miejscem w połowie drogi. Jest miejscem dla ludzi, którzy przyszli pogadać, rozejrzeć się, miejscem dla ludzi ciągle niezdecydowanych, letnich. Ta mała scena pokazuje, że ten czas się kończy i przedsionek zostanie odcięty od świątyni, a na wpół poganie, na wpół święci zostaną zadeptani przez pogan. To też jest ważna lekcja dla osób, które ze światem podpisały taki duchowy układ z Schengen i rozpoczęły współpracę przygraniczną. To się nazywa synkretyzm lub zeświecczenie. To zostanie odcięte i odrzucone. Oddzielenie ma jeszcze jeden aspekt, tworzy strefę ochronną. Świątynia jest dla modlących się w niej bezpieczną kryjówką, czyni ich niedosiężnymi przebiegłym atakom i planom diabła.

Przeczytajmy z uwagą co Izajasz i Dawid piszą na temat Pogan; „Dlaczego dopuściłeś Panie, że zboczyliśmy z twoich dróg, a nasze serca znieczuliłeś na bojaźń przed tobą? Zwróć się znowu ku nam przez wzgląd na twoje sługi, na plemiona, które są twoją własnością! Dlaczego bezbożni wkroczyli do twojej świętości, nasi nieprzyjaciele podeptali twoją świątynię? Staliśmy się podobni do tych, nad którymi Ty nigdy nie panowałeś i którzy nie są nazywani twoim imieniem.” Izaj. 63:17-19

„Skieruj kroki swoje ku ruinom, które od dawna leżą: Wróg wszystko spustoszył w świątyni! Ryczeli wrogowie twoi w miejscu twych zgromadzeń, Zatknęli sztandary swoje. Widać, jak się podnoszą w górę siekiery, Niby w gęstwinie leśnej. Już wszystkie jej bramy rąbią toporem i rozbijają młotami. Puścili z dymem świątynię twoją, Aż do gruntu splugawili przybytek imienia twego. Pomyśleli sobie: Zniszczmy ją od razu; Spalmy w kraju wszystkie miejsca zgromadzeń Bożych. Nie widzimy godeł naszych; już nie ma proroka, A nikt pośród nas nie wie, jak długo? Jak długo, Boże, wróg będzie urągał? Czyż nieprzyjaciel wiecznie będzie bezcześcił twe imię?” Ps. 74:3-10

Słowo πατησουσιν (patēsousin) deptać, stąpać oznacza 1. «depcząc, pognieść, zniszczyć, zabrudzić coś»; 2. «brutalnie znieważyć, sponiewierać kogoś lub coś» 3. «brutalnie złamać zasadę, umowę»

Gdy już uzmysłowimy sobie rolę pogan, zrozumiemy to zawołanie „odrzuć dziedziniec zewnętrzny, dziedziniec pogan, całkowicie, εξω (eksō) poza na zewnątrz.”

Dalej czytamy, że poganie będą deptać Miasto Święte. Większość biblistów twierdzi, że jest tutaj mowa o dzisiejszej Jerozolimie. Takie sformułowanie spotykamy w Mateusza 27:53; „I oto zasłona świątyni rozdarła się na dwoje, od góry do dołu, i ziemia się zatrzęsła, i skały popękały, I groby się otworzyły, i wiele ciał świętych, którzy zasnęli, zostało wzbudzonych; I wyszli z grobów po jego zmartwychwstaniu, i weszli do świętego miasta, i ukazali się wielu.”,

W naszych rozważaniach trzeba koniecznie wziąć pod uwagę znane słowa Jezusa; „Skoro ujrzycie Jerozolimę otoczoną przez wojska, wtedy wiedzcie, że jej spustoszenie jest bliskie. Wtedy ci, którzy będą w Judei, niech uciekają w góry; ci, którzy są w mieście, niech z niego uchodzą, a ci po wsiach, niech do niego nie wchodzą! Będzie to bowiem czas pomsty, aby się spełniło wszystko, co jest napisane. Biada brzemiennym i karmiącym w owe dni! Będzie bowiem wielki ucisk na ziemi i gniew na ten naród: jedni polegną od miecza, a drugich zapędzą w niewolę między wszystkie narody. A Jerozolima będzie deptana przez pogan, aż czasy pogan przeminą”. Łk 21, 20-24

Popatrzmy jeszcze na inny fragment Słowa Bożego z listu do Hebrajczyków 12:22-23; „Lecz wy podeszliście do góry Syjon i do miasta Boga żywego, do Jeruzalem niebieskiego i do niezliczonej rzeszy aniołów, do uroczystego zgromadzenia I zebrania pierworodnych, którzy są zapisani w niebie, i do Boga, sędziego wszystkich, i do duchów ludzi sprawiedliwych, którzy osiągnęli doskonałość,”

Jest tutaj mowa o duchowym świętym mieście Jeruzalem. Bardzo ważnym jest też wiersz ósmy (Objawienie 11:8) który wspomina wielkie miasto w którym ukrzyżowano Pana i nazywa je  Sodomą i Egiptem. To jest ważna myśl. Poganie wiele razy w historii brutalnie deptali literalną Jerozolimę, i to dłużej niż 42 miesiące. Bardzo wiele wskazuje na to, że ta Jerozolima będzie jeszcze świadkiem wielu wyniszczających ją wydarzeń. Jednak ten dzisiejszy tekst odnoszę do duchowego wymiaru. Tak jak poganie,  Babilończycy, Rzymianie, Turcy osmańscy czy państwa arabskie byli i są żywo zainteresowani podeptaniem Jerozolimy tej widzialnej, tak ci sami poganie, duchowi przeciwnicy Boga, pewne ich idee, systemy wartości, zwiedzenia mają na celu podeptanie świętego miasta, wszelkiego otoczenia, środowiska w jakim żyje duchowa ekklesia, oblubienica Chrystusa, potocznie nazywana kościołem. Poganie dzisiaj depczą te święte miejsca. Cokolwiek jest świętego, chcą to zniszczyć, są zainteresowani upadkiem fizycznej i duchowej Jerozolimy.

Pozostaje nam liczba 42 . Ta liczba i jej zamiana w 1260 dni w następnym wierszu nie daje mi spokoju, jest wiele spekulatywnych hipotez na jej temat, na dzień dzisiejszy pozostawię te liczby ku pamięci do dalszego zastanowienia się. Czterdzieści dwa miesiące, liczba ta występuje już u proroka Daniela. Co ciekawe tyle trwał jeden z najcięższych okresów niewoli Izraela podczas panowania okrutnego syryjskiego króla Antiocha Epifanesa. Wtedy miało miejsce słynne powstanie Machabeuszy, a sam Antioch jest prototypem Antychrysta.

42 miesiące [11:2; 13,5,] = 3,5 roku [12:14; Dan.7:25; Dan.; 12:7] = 1260 dni [11:3; 12:6; Dan. 12:11]

„Potem zwrócił się ku stronie południowej i zmierzył: pięćset łokci prętem mierniczym. Potem zwrócił się ku stronie zachodniej i zmierzył: pięćset łokci prętem mierniczym. Robił pomiary z czterech stron. Dokoła był mur pięćset łokci długi i pięćset łokci szeroki; miał on oddzielać świątynię od tego, co pospolite.” Ezech. 42:18-20

„W wielkim zaś domu są nie tylko naczynia złote i srebrne, ale też drewniane i gliniane; jedne służą do celów zaszczytnych, a drugie pospolitych Jeśli tedy kto siebie czystym zachowa od tych rzeczy pospolitych, będzie naczyniem do celów zaszczytnych, poświęconym i przydatnym dla Pana, nadającym się do wszelkiego dzieła dobrego.” 2 Tym. 2:20-21

Odrzuć całkowicie dziedziniec zewnętrzny. 
Oddziel święte od pospolitego…




piątek, 23 maja 2014

Rozdział 11:1

1. I dano mi trzcinę podobną do laski mierniczej i powiedziano: Wstań i zmierz świątynię Bożą i ołtarz, i tych, którzy się w niej modlą, BW

Potem dano mi trzcinę podobną do mierniczego pręta, i powiedziano: Wstań i zmierz Świątynię Bożą i ołtarz, i tych, co wielbią w niej Boga. BT

I dano mi trzcinę podobną do laski i powiedziano: Wstań i zmierz przybytek Boży i ołtarz oraz tych, którzy się w nim kłaniają [Bogu]. NP


I dano mi trzcinę podobną lasce; a Anioł stanął, mówiąc: Wstań, a zmierz kościół Boży i ołtarz, i tych, którzy się modlą w nim. BG

Wstań i zmierz

Mamy trudne czasy na ziemi. W powietrzu unosi się jeszcze zapach dymu z Otchłani. Pojawił się Destruktor. Ludzie mają świeżo w pamięci bolesne ukąszenia skorpionów i śmierć fizyczną (bardziej duchową) trzeciej części ludzkości jako skutek działań diabolicznej jazdy konnej. Ludzie czczą demony, uprawiają czary, zabijają się i ograbiają. To jest tło do pojawienia się Potężnego Anioła który ma książeczkę i za pośrednictwem Jana ma coś bardzo ważnego do przekazania kościołowi. Kościołowi czasów ostatecznych, aby ten dalej prorokował.

I teraz mamy dwa wersety. Myśl prawie niezauważalna. Wielu przechodzi mimo do dalszego opisu dwóch świadków. Te dwa wersety pierwszy i drugi z jedenastego rozdziału są bardzo ważne, choć nie widoczne. Wstań i zmierz świątynię i oddziel od niej przedsionek zajęty przez pogan. Pamiętajmy, że  Objawienie Jana to przede wszystkim słowo prorockie do Kościoła.

Słowo to zawiera ostrzeżenie, napomnienie, zachęcenie oraz przestrogę przed tym wszystkim co ma nadejść wkrótce. Słowo to było aktualne dla każdego pokolenia chrześcijan, ale najbardziej potrzebne będzie, a może jest dla kościoła czasów ostatecznych.

Trwa okres drugiego biada. Prorok Jan otrzymuje, w Biblii Gdańskiej jest napisane, że od Anioła, kolejne zadanie, ma wstać i zmierzyć świątynię i ołtarz. Ma sprawdzić, ocenić czy jest ona nadal zgodna z jakimś wzorcem. Ma zmierzyć nie tylko świątynię, ale również modlących się tam ludzi. Wstań i zmierz.

Już wcześniej w Objawieniu spisanym przez Jana, w drugim i w trzecim rozdziale, czytaliśmy o tym, że Pan mierzył świątynię, dokonał ważnego przeglądu, kiedy dyktował listy do aniołów siedmiu zborów. Teraz, zanim wybuchnie zawierucha siódmej trąby Jan ma za zadanie jeszcze raz uważnie przyglądnąć się świątyni Bożej i dokonać jej inwentaryzacji.

Od tego miejsca rozpoczyna się dość trudny etap studium Księgi Objawienia. Pojawiają się duże rozbieżności w zrozumieniu czym jest świątynia Boża, kim są świadkowie i co oznacza czterdzieści dwa miesiące czy 1260 dni. Świadomy tej różnicy zdań, chcę podążyć swoim tokiem zrozumienia tego fragmentu. Pamiętamy, że w poprzednich dwóch rozdziałach wszystko było tam symboliczne. Po szarańczy z otchłani, demonicznej konnicy, pojawia się Potężny Anioł odziany w obłok, z książeczką w ręku. Czy zatem uprawnione jest, abyśmy teraz w jedenastym rozdziale potraktowali te rzeczy dosłownie i namacalnie ? Nie zapinam niczego na ostatni guzik.

W rozdziałach nad którymi aktualnie się zastanawiamy, zostaje podkreślona rola proroków. Potężny Anioł daje słodko – gorzką książeczkę i nakazuje prorokowanie od zaraz Janowi, teraz mamy proroczy pomiar świątyni oraz dwóch świadków, którzy są również prorokami. Efekt tej proroczej, „gorzkiej” działalności (dwaj świadkowie są zamordowani), wydaje się, że jest opisany w trzynastym wersecie tego rozdziału; „pozostali zaś przerazili się i oddali cześć Bogu niebieskiemu.” Obj. 11:13

Wczoraj umieściłem bardzo ważny tekst na temat Bożej świątyni. Wymieniłem wszystkie świątynie Boże wymienione w Piśmie Świętym. Przypomnę, że w kilku wersetach jest mowa o ekklezji, o wspólnocie, zgromadzeniu wybranych jako o świątyni Bożej.

„Czy nie wiecie, że świątynią Bożą jesteście i że Duch Boży mieszka w was? Jeśli ktoś niszczy świątynię Bożą, tego zniszczy Bóg, albowiem świątynia Boża jest święta, a wy nią jesteście.” 1 Kor. 3:16-17

„Jakiż układ między świątynią Bożą a bałwanami? Myśmy bowiem świątynią Boga żywego, jak powiedział Bóg: Zamieszkam w nich i będę się przechadzał pośród nich, I będę Bogiem ich, a oni będą ludem moim. Dlatego wyjdźcie spośród nich i odłączcie się, mówi Pan, I nieczystego się nie dotykajcie; A Ja przyjmę was I będę wam Ojcem, a wy będziecie mi synami i córkami, mówi Pan Wszechmogący;” 2 Kor. 6:16-18

„Tak więc już nie jesteście obcymi i przychodniami, lecz współobywatelami świętych i domownikami Boga, Zbudowani na fundamencie apostołów i proroków, którego kamieniem węgielnym jest sam Chrystus Jezus, Na którym cała budowa mocno spojona rośnie w przybytek święty w Panu, Na którym i wy się wespół budujecie na mieszkanie Boże w Duchu.” Efez. 2:19-22

„I wy sami jako kamienie żywe budujcie się w dom duchowy, w kapłaństwo święte, aby składać duchowe ofiary przyjemne Bogu przez Jezusa Chrystusa.” 1 Piotr. 2:5

Gdy tylko przeczytałem pierwszy wiersz z jedenastego rozdziału, od razu na myśl przyszedł mi wers z listu apostoła Piotra:

„Nadszedł bowiem czas, aby się rozpoczął sąd od domu Bożego; a jeśli zaczyna się od nas, to jakiż koniec czeka tych, którzy nie wierzą ewangelii Bożej? A jeśli sprawiedliwy z trudnością dostąpi zbawienia, to bezbożny i grzesznik gdzież się znajdą?” 1 Piotr. 4:17-18

Wstań i zmierz świątynię Bożą.

W świątyni jest ołtarz i są ludzie, którzy się modlą, a właściwie oddają Bogu hołd w czołobitnych pokłonach. Mamy tutaj użyty wyraz προσκυνουντας (proskynountas) którzy kłaniając się oddają cześć Bogu. Już wcześniej widzieliśmy, że modlitwa i uwielbienie Boga jest bardzo ważnym elementem w księdze Objawienia. Mówiliśmy już o złotym ołtarzu, na którym składano kadzidła, a który również jest wpisany w symbolikę modlitwy, jako miłej Bogu woni.

Jan pisze dalej, że dano mu trzcinę podobną do mierniczego pręta. Dano Janowi καλαμος ομοιος ραβδω (kalamos homoios rabdō) trzcinę podobną do laski.  Idea pionu, sznura (laski, pręta mierniczego), kamienia probierczego, wzorca, prawidła jako potrzeby zmierzenia jakości, standardów ludu Bożego, jest bardzo mocno wyeksponowana w Starym Testamencie, i teraz powraca w naszym tekście. Świątynie były budowane zgodnie ze wzorcem a wszelkie przyrządy pomiarowe były niezbędne.

„Ojcowie nasi mieli na pustyni namiot przymierza, jak nakazał Ten, który powiedział Mojżeszowi, aby go wykonał według wzoru, jaki widział.” Dz.Ap. 7:44; „Służą oni w świątyni, która jest tylko obrazem i cieniem niebieskiej, jak to zostało objawione Mojżeszowi, gdy miał budować przybytek: Bacz, powiedziano mu, abyś uczynił wszystko według wzoru, który ci został ukazany na górze.” Hebr. 8:5

Wzorzec Namiotu Zgromadzenia został ukazany Mojżeszowi na górze Synaj. Następnie uzdolnieni rzemieślnicy mieli wykonać dokładnie każdy detal zgodnie ze wzorcem.

W Słowie Bożym mamy dostępne wszelkie wzorce do mierzenia stanu kościoła. Prawo Boże i sprawiedliwość Boża jest wzorcem. Zdrowa nauka apostolska jest wzorcem. Chrystus jest wzorcem do którego każdy z nas indywidualnie, a wspólnie jako kościół powinniśmy się upodabniać. Apostołowie z Biblii, ich życie i świadectwo są wzorcami dla kościoła. Paweł Apostoł pisze, że proroctwa powinny być rozpatrywane, rozsądzane przez innych wierzących w świetle Pisma Świętego. Boże Słowo (całe)  jest naszym Sèvres. To jest ten wzorzec za pomocą którego Jan mierzył świątynię i modlących się w niej.

„Przeto tak mówi Pan Bóg: Oto Ja kładę na Syjonie kamień, kamień dobrany, węgielny, cenny, do fundamentów założony. Kto wierzy, nie potknie się. I wezmę sobie prawo za miarę, a sprawiedliwość za pion. Ale grad zmiecie schronisko kłamstwa, a wody zaleją kryjówkę.” Iz 28:16-17

„Wzoruj się na zdrowej nauce, którą usłyszałeś ode mnie, żyjąc w wierze i w miłości, która jest w Chrystusie Jezusie;” 2 Tym. 1:13; „Bądźcie naśladowcami moimi, bracia, i patrzcie na tych, którzy postępują według wzoru, jaki w nas macie.” Filip. 3:17; „A Bóg, który jest źródłem cierpliwości i pociechy, niech sprawi, abyście byli jednomyślni między sobą na wzór Jezusa Chrystusa,” Rzym. 15:5; „ Bo tych, których przedtem znał, przeznaczył właśnie, aby się stali podobni do obrazu Syna jego, a On żeby był pierworodnym pośród wielu braci;” Rzym. 8:29

Zacytuję kilka fragmentów ze Starego Testamentu, które mówią o ważnej, symbolicznej roli znanych wówczas przyrządów pomiarowych.

„Takie widzenie dał mi oglądać: Oto Pan stał przy murze z pionem w ręku. I rzekł Pan do mnie: Co widzisz, Amosie? I odpowiedziałem: Pion. Wtedy Wszechmogący rzekł: Oto Ja spuszczam pion wpośród mojego ludu izraelskiego, już mu nie przepuszczę.” Amos. 7:7-8

"Potem podniosłem oczy i spojrzałem, a oto był mąż ze sznurem mierniczym w ręku. I zapytałem go: Dokąd idziesz? Odpowiedział mi: Chcę przemierzyć Jeruzalem, aby zobaczyć, jaka jest jego szerokość i jaka jego długość. Wtem anioł, który rozmawiał ze mną, wystąpił, a inny anioł wyszedł naprzeciw niego.” Zach. 2:5-7

„Przeniósł mnie tam, a oto był tam mąż, który wyglądał tak, jakby był ze spiżu; miał on w ręku lniany sznur i pręt mierniczy, a stał w bramie. Mąż ten przemówił do mnie: Synu człowieczy, patrz twoimi oczami i słuchaj twoimi uszami! Zwróć uwagę na wszystko, co ci pokażę; gdyż sprowadzono cię tutaj, aby ci to pokazać. Zwiastuj domowi izraelskiemu wszystko, co widzisz! I oto mur otaczał od zewnątrz świątynię dookoła. A mąż ten miał w ręku pręt mierniczy na sześć łokci, liczonych po łokciu i dłoni; mierzył on nim szerokość ściany budynku, która wynosiła jeden pręt, a wysokość także jeden pręt.” Ezech. 40:3-5

Wstań i zmierz świątynię Bożą.

Obecnie mamy wiele bardzo dokładnych przyrządów pomiarowych, które nie tylko mierzą, ale i wyznaczają cel np. podróży. Są bardzo precyzyjne i czułe. Wystarczy gdyby pilot samolotu z Warszawy do Londynu ustawił wskaźniki maszyny o ułamek stopnia niezgodnie ze swoją instrukcją a wyląduje w Madrycie lub w Oslo zamiast w Londynie. Kościół musi jeszcze raz popatrzeć na wzorce, na Chrystusa, na Słowo, na Prawo Boże,  na nauczanie apostołów. Trzeba wstać i zmierzyć świątynię. Jest potrzeba dokonać przeglądu świątyni, czy jest ona nadal zgodna ze wzorcem. Czy czegoś nowego nie dobudowano do niej ? Czy nie usunięto z niej czegoś bardzo ważnego, bo było za stare, nie modne i już znudziło się nam  na to ciągle patrzeć? Czy wszystko jest na właściwym miejscu ? Kościół musi wrócić na prastare ścieżki i odkopać stare zasypane piachem studnie. Zanim ludzkość wejdzie w najczarniejszy okres w historii ziemi, trzeba wstać i zmierzyć świątynię i oddzielić od niej przedsionek…

„A ten, który rozmawiał ze mną, miał złoty kij mierniczy, aby zmierzyć miasto i jego bramy, i jego mur. A miasto jest czworokątne, i długość jego taka sama, co szerokość. I mierzył miasto kijem mierniczym na dwanaście tysięcy stadiów; długość jego i szerokość, i wysokość są równe.” Obj. 21:15-16

czwartek, 22 maja 2014

Świątynia Boża

„Główną zaś rzeczą w tym, co mówimy, jest to, że mamy takiego arcykapłana, który usiadł po prawicy tronu Majestatu w niebie, Jako sługa świątyni i prawdziwego przybytku, który zbudował Pan, a nie człowiek. Albowiem każdy arcykapłan bywa ustanawiany, aby składał dary i ofiary; dlatego jest rzeczą konieczną, żeby i ten miał co ofiarować. Otóż, gdyby był na ziemi, nie byłby kapłanem, skoro są tu tacy, którzy składają dary według przepisów zakonu; Służą oni w świątyni, która jest tylko obrazem i cieniem niebieskiej, jak to zostało objawione Mojżeszowi, gdy miał budować przybytek: Bacz, powiedziano mu, abyś uczynił wszystko według wzoru, który ci został ukazany na górze.”  Hebr. 8:1-5

Namiot Zgromadzenia z czasów Mojżesza

„I rzekł Pan do Mojżesza, mówiąc:  (...) I wystawią mi świątynię, abym zamieszkał pośród nich, Dokładnie według wzoru przybytku i wzoru wszystkich jego sprzętów, które ci pokażę; tak wykonacie.” 2 Moj. 25:1,8-9

Ten artykuł jest wstępem do otwartej dyskusji na temat; Czym jest, lub czym są świątynie Boże wymienione w księdze Objawienia. Proszę o wpisywanie waszych myśli pod tym postem w komentarzach.Czy Waszym zdaniem mamy się spodziewać budowy nowej trzeciej świątyni na terenie Jerozolimy ? Czy w niebie jest zbudowana literalna świątynia z namacalnych materiałów budowlanych ? Zachęcam do podzielenia się Waszymi spostrzeżeniami w tej sprawie.

 Na początku był Namiot Zgromadzenia, Przybytek na pustyni za czasów Mojżesza. Bóg w ten sposób chciał zaznaczyć swoją obecność i miejsce mieszkania dla swojej chwały ‘szekina” . Nad Przybytkiem zatrzymywał się obłok, który prowadził naród wybrany po pustyni. Pismo Święte wymienia sześć świątyń jako budowli i trzy razy w znaczeniu przenośnym.

1. Świątynia Salomona Ta świątynia została zburzona, spalona i ograbiona przez wojska babilońskie.
2. Świątynia Zorobabela  opisana w księdze Ezdrasza i wspomniana u Aggeusza, tzw. druga świątynia.
3. Świątynia Heroda.  Została rozbudowana i zmodernizowana na bazie częściowo rozebranej drugiej świątyni. W tej świątyni nauczał Pan Jezus i apostołowie. Ta świątynia została zburzona, spalona i ograbiona przez Rzymian najpierw  w 70 r. n.e., a następnie po upadku powstania Szymona Bar Kochby w 135 r.
4. Świątynia w czasach  Antychrysta. Wspomina o niej prorok Daniel, a następnie Pan Jezus i Paweł w liście do zboru w Tesalonikach. Zwana trzecią światynią.

„A po sześćdziesięciu dwóch tygodniach Pomazaniec będzie zabity i nie będzie go; lud księcia, który wkroczy, zniszczy miasto i świątynię, potem nadejdzie jego koniec w powodzi i aż do końca będzie wojna i postanowione spustoszenie.  I zawrze ścisłe przymierze z wieloma na jeden tydzień, w połowie tygodnia zniesie ofiary krwawe i z pokarmów. A w świątyni stanie obraz obrzydliwości, który sprawi spustoszenie, dopóki nie nadejdzie wyznaczony kres spustoszenia.”  Dan. 9:26-27
.
„Gdy więc ujrzycie na miejscu świętym ohydę spustoszenia, którą przepowiedział prorok Daniel - kto czyta, niech uważa.” Mat. 24:15

„Niechaj was nikt w żaden sposób nie zwodzi; bo nie nastanie pierwej, zanim nie przyjdzie odstępstwo i nie objawi się człowiek niegodziwości, syn zatracenia,  Przeciwnik, który wynosi się ponad wszystko, co się zwie Bogiem lub jest przedmiotem boskiej czci, a nawet zasiądzie w świątyni Bożej, podając się za Boga.” 2 Tes. 2:3-4

Niektórzy bibliści twierdzą, że o tej świątyni jest mowa w 11 rozdziale księgi Objawienia.

„I dano mi trzcinę podobną do laski mierniczej i powiedziano: Wstań i zmierz świątynię Bożą i ołtarz, i tych, którzy się w niej modlą,”  Obj. 11:1

5. Świątynia milenijna zwana Czwarta Świątynią lub świątynią Mesjańską opisana jest w księdze proroka Ezechiela 40 – 48 r i Zachariasza 6: 12 – 15

6. Świątynia w Niebie głównie opisana w Objawieniu. Często jest łączona z Świątynią milenijną. Objawienie 7:15; 11:19; 14:15,17; 16:17

Poza tym mamy jeszcze mowę o świątyni w znaczeniu symbolicznym w odniesieniu do ludu Bożego z czasów Nowego Przymierza, a nawet do pojedynczego wierzącego. Dalej w  Księdze Objawienia 21:22 czytamy, że świątynią jest sam Bóg i Baranek.

„Czy nie wiecie, że świątynią Bożą jesteście i że Duch Boży mieszka w was?  Jeśli ktoś niszczy świątynię Bożą, tego zniszczy Bóg, albowiem świątynia Boża jest święta, a wy nią jesteście.” 1 Kor. 3:16-17

„Jakiż układ między świątynią Bożą a bałwanami? Myśmy bowiem świątynią Boga żywego, jak powiedział Bóg: Zamieszkam w nich i będę się przechadzał pośród nich, I będę Bogiem ich, a oni będą ludem moim. Dlatego wyjdźcie spośród nich i odłączcie się, mówi Pan, I nieczystego się nie dotykajcie; A Ja przyjmę was  I będę wam Ojcem, a wy będziecie mi synami i córkami, mówi Pan Wszechmogący;” 2 Kor. 6:16-18

„Tak więc już nie jesteście obcymi i przychodniami, lecz współobywatelami świętych i domownikami Boga,  Zbudowani na fundamencie apostołów i proroków, którego kamieniem węgielnym jest sam Chrystus Jezus,  Na którym cała budowa mocno spojona rośnie w przybytek święty w Panu,  Na którym i wy się wespół budujecie na mieszkanie Boże w Duchu.” Efez. 2:19-22

„Albo czy nie wiecie, że ciało wasze jest świątynią Ducha Świętego, który jest w was i którego macie od Boga, i że nie należycie też do siebie samych?  Drogoście bowiem kupieni. Wysławiajcie tedy Boga w ciele waszym. 1 Kor. 6:19-20

„Lecz świątyni w nim nie widziałem; albowiem Pan, Bóg, Wszechmogący jest jego świątynią, oraz Baranek.  A miasto nie potrzebuje ani słońca ani księżyca, aby mu świeciły; oświetla je bowiem chwała Boża, a lampą jego jest Baranek.” Obj. 21:22-23

W Dziejach Apostolskich znajdujemy ważną wskazówkę, że czas budowania świątyni z kamienia się skończył, a Bóg od teraz nie mieszka w świątyniach budowanych z widzialnego budulca.

"Lecz dopiero Salomon zbudował mu dom. Ale Najwyższy nie mieszka w budowlach rękami uczynionych, jak mówi prorok: Niebo jest tronem moim, A ziemia podnóżkiem stóp moich; Jaki dom zbudujecie mi, mówi Pan, Albo jakie jest miejsce odpocznienia mego ? Czy nie ręka moja uczyniła to wszystko ? " Dzieje Apostolskie 7:47-50

"Bóg, który stworzył świat i wszystko, co na nim, Ten, będąc Panem nieba i ziemi, nie mieszka w świątyniach ręką zbudowanych ani też nie służy mu się rękami ludzkimi, jak gdyby czego potrzebował, gdyż sam daje wszystkim życie i tchnienie, i wszystko." Dzieje Apostolskie 17:24-25


Świątynia Salomona

Świątynia Salomona

Świątynia Heroda - makieta

Świątynia Heroda 70 r. n.e. grabież wyposażenia świątyni przez Rzymian

 
lokalizacja Świątyni Heroda w rzucie pionowym
w stosunku do meczetu Omara
plan świątyni niebiańskiej widzianej
i opisanej przez Ezechiela

Łaska i sąd

Wersety 1-3: „I zobaczyłem innego potężnego anioła, zstępującego z nieba, ubranego w obłok, nad jego głową była tęcza, jego twarz jak słońce, a jego nogi jak słupy ognia. W swojej ręce miał otwartą książeczkę. I postawił prawą nogę na morzu, a lewą na ziemi. I zawołał donośnym głosem, tak jak ryczy lew. A gdy zawołał, siedem gromów odezwało się swoimi głosami.”

Anioł, o którym mowa w tym miejscu, jest oczywiście archaniołem – widać to w jego potędze. Tęcza nad jego głową jest symbolem Bożej łaski. Miał on otwartą małą książeczkę. Książka ta została odpieczętowana w rozdziale 5. Teraz wszystkie siedem pieczęci zostały złamane i książka jest otwarta.

Werset 4: „A gdy siedem gromów przemówiło swoimi głosami, zabrałem się do pisania, lecz usłyszałem głos z nieba, który mówił do mnie: Zapieczętuj [to], co mówiło siedem gromów, i nie pisz tego.”

Jan wyraźnie słyszał, co siedem gromów oznajmiło. Chciał to zapisać. Gdyby tak zrobił, stałoby się to, w tym szczególnym momencie, częścią Księgi Objawienia.

Lecz z jakiegoś powodu Bóg powiedział mu, żeby tego nie zapisywał. Nie wiem, co te gromy oznajmiły i nie chcę spekulować. Ale biorąc pod uwagę siedem pieczęci, siedem trąb i siedem czasz gniewu, które pojawią się później w rozdziale 16, myślę, że na pewno nie było to czymś przyjemnym.

Prawdopodobnie było to coś tak strasznego, jak wszystko pozostałe.
To także uczy nas, że są pewne rzeczy, które Bóg mówi do nas osobiście, którymi nie powinniśmy dzielić się z innymi, ponieważ są one przeznaczone tylko dla nas.

Wersety 5-6: „A anioł, którego widziałem stojącego na morzu i na ziemi, podniósł swoją rękę ku niebu; I przysiągł na tego, który żyje na wieki wieków, który stworzył niebo i to, co w nim jest, i ziemię i to, co na niej, i morze, i to, co w nim, że czasu już nie będzie;”

W Księdze Objawienia, gdy mowa jest o morzu, zawsze jest to w oderwaniu od ziemi. I Księga Mojżeszowa 1:1 mówi: „Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię”. Morze nie zostało stworzone na początku. Zostało stworzone później. Morze ma coś wspólnego ze złymi duchami i demonami. Przyjrzymy się temu później. Tutaj anioł przysięgał na Tego, który stworzył niebo, ziemię i morze, że nie będzie więcej zwlekał - sąd zostanie dokonany szybko.

Werset 7: „Lecz w dniach głosu siódmego anioła, gdy zacznie trąbić, dokona się tajemnica Boga, jak to oznajmił swoim sługom, prorokom.”

Kiedy zabrzmi siódma z siedmiokrotności trąb, „tajemnica Boga” dokonana się. Czym jest ta Boża tajemnica? W Nowym Testamencie słowo „tajemnica” pojawia się wiele razy. Oznacza ono tajemnicę, której nie można zrozumieć, bez objawienia Bożego. Nie jest to tajemnica, której nie można w ogóle zrozumieć, ale taka którą tylko Bóg może objawić. Tajemnice wymienione w Nowym Testamencie można w zasadzie podsumować w dwóch punktach:
  1. tajemnica pobożności (I Tm. 3:16).; i
  2. tajemnica nieprawości (II Tes. 2:7).
Tajemnica pobożności jest prawdą. Natomiast tajemnica nieprawości jest kłamstwem.
„Tajemnica pobożności” może być podzielona na trzy części.
  1. Pierwsza część tajemnicy pobożności jest wspomniana w I Liście do  Tymoteusza 3:16. W poprzednim wersecie, kościół nazywany jest „filarem i podporą prawdy” (werset 15). Jakiej prawdy? Prawdy wymienionej w następnym wersecie: „Wielka jest tajemnica pobożności: Bóg objawiony został w ciele, usprawiedliwiony w Duchu, widziany był przez anioły, głoszony był poganom”. Istotą wieści jest to, że Jezus Chrystus przyszedł jako człowiek taki jak my, a jednak był czysty w Swoim duchu. Więc my też nie musimy grzeszyć. Możemy postępować tak, jak On postępował. (I Jan. 2:6). To jest tą „prawdą”. Kościół ma być filarem podtrzymującym tę prawdę! Ale niestety kościół przez wieki nie trzymał się jej.
  2. Druga część tajemnicy pobożności jest wspomniana w Liście do Efezjan 5:31-32. I List do Tymoteusza 3:16 objawia wielką tajemnicę. W tym miejscu również widzimy wielką tajemnicę - tajemnicę Chrystus i Kościoła, według której są jednym ciałem. Jezus Chrystus ma teraz oblubienicę (kościół), która postępuje tak, jak On postępował, utrzymując ducha w czystości.
  3. Trzecia część tajemnicy jest wspomniana w I Liście do Koryntian 15:51-52, gdzie dowiadujemy się w jaki sposób będziemy przemienieni na podobieństwo Chrystusa, w mgnieniu oka, gdy Jezus przyjdzie i zabrzmi ostatnia trąba.
Teraz dochodzimy do „tajemnicy nieprawości” (II Tes. 2:7) - która dotyczy tego, że Szatan objawia się również w ciele, a ostatecznie jako antychryst.
W wersetach 9-11 czytamy o Szatanie działającym przez ducha antychrysta zwodzącego ludzi przez kłamliwe znaki i cuda oraz oszustwa nieprawości. Czytamy również o Bogu zsyłającym silne omamienie, na tych, którzy nie przyjęli miłości prawdy, by zostać zbawionymi - „tak, że wszyscy uwierzą KŁAMSTWU” (werset 11 - dosłowny).

Czym jest to kłamstwo, o którym tutaj mowa? Jest nim kłamstwo, które Szatan powiedział Ewie w ogrodzie Eden: „Możesz zgrzeszyć i pozostać bezkarną. Bóg cię nie ukarze”.
To jest największe kłamstwo, którym Szatan zwiódł świat. Nawet wielu wierzących wierzy w to kłamstwo Szatana!! Tajemnicą nieprawości jest to, że to kłamstwo pracowało, pracowało i wprowadziło wielu w zwiedzenie. Tym kończy się fałszywe chrześcijaństwo, które daje Szatanowi narzeczoną - Babilon! Ona również jest nazwana tajemnicą w Księdze Objawienia 17:5. Podobnie kościół, który również nazwany jest tajemnicą.

Fałszywy kościół można zidentyfikować po tym znaku, że głosi kłamstwo Szatana, według którego „możesz grzeszyć, a Bóg nie weźmie tego na poważnie”.
Jeżeli głosiliby to bezbożni ateiści, moglibyśmy to zrozumieć. Ale, jak chrześcijańscy kaznodzieje mogą głosić to swoim zgromadzeniom? Jak bardzo, w tych dniach, chrześcijanie zajmują się raczej fałszywymi znakami i cudami niż świętością. Jak oni mogą mówić, że zostali napełnieni Duchem ŚWIĘTYM i nie być świętymi! Rzeczywiście to jest tajemnica -tajemnica nieprawości. W dniach siódmej trąby wszystkie tajemnice zostaną dokonane i oszustwa Szatana staną się oczywiste dla całego świata. Ale dziś słudzy Boży, prorocy ogłaszają to (Obj. 10:7).

Wersety 8-11: „A głos, który usłyszałem z nieba, znowu przemówił do mnie: Idź, weź tę otwartą książeczkę, która jest w ręce anioła stojącego na morzu i na ziemi. Podszedłem więc do anioła i powiedziałem mu: Daj mi tę książeczkę. I powiedział do mnie: Weź ją i zjedz, a spowoduje gorycz w twoim brzuchu, lecz w twoich ustach będzie słodka jak miód. I wziąłem książeczkę z ręki anioła i zjadłem ją, a była w moich ustach słodka jak miód. Lecz gdy ją zjadłem, mój brzuch napełnił się goryczą. I powiedział do mnie: Musisz znowu prorokować przed wieloma ludami, narodami, językami i królami.”

Widzimy w tym miejscu, że kiedy Jan zjadł książkę, była ona słodka, jak miód w jego ustach. To jest obraz łaski Bożej, która przychodzi do nas przez Jego Słowo. Kiedy jednak to Słowo dotarło do jego wnętrza, było gorzkie. Oznacza to, że w słowie również jest prawda - prawda, która osądza nasz grzech. Nie jest to tylko łaska, ale również prawda. W Księdze Objawienia widzimy zamiennie obrazy łaski i sądu. Przez całą księgę na przemian jest słodko i gorzko.

Widzimy w tym miejscu także właściwy sposób prorokowania (głoszenia) Słowa Bożego. Musimy otrzymać Słowo Boże od Pana, a potem najpierw samemu je zjeść i strawić. Tylko wtedy Bóg da nam prorocze słowo dla innych. Jest to bardzo odmienne od sposobu, według którego większość kaznodziejów przygotowuje swoje kazania, jedynie studiując książki, słuchając kaset i ćwicząc swój umysł, aby stworzyć imponujące przesłanie.

Kiedy otrzymujemy Słowo Boże, łatwo jest nam zająć się tylko jego słodką częścią – „łaską”. Możemy zatrzymać je na zawsze w naszych ustach, nie pozwalając całemu sądowi Bożemu przeniknąć do naszego układu. Nie smakujemy tej ostatniej części, bo wtedy musielibyśmy osądzić grzech, który odkrywamy w sobie. „Sąd musi najpierw zacząć się od nas” (I Pt. 4:17).

Większość chrześcijan żuje Słowo Boże, jak gumę do żucia Wciąż żują i żują - dlatego, że jest słodkie. A potem je wypluwają! Nigdy nie dostaje się do ich serca, aby być strawione. Nie przyjmują Słowa Bożego poważnie, by osądzać samego siebie.

Właśnie przez wiele gorzkich doświadczeń, Bóg sprawia, że ​​trawimy Słowo, które słyszymy. Ale w tych wszystkich gorzkich doświadczeniach, będziemy doświadczać również Bożego pocieszenia (II Kor. 1:4). Przez samo to będziemy mieli proroczą służbę dla naszego pokolenia.

Pan powiedział Janowi po tym, jak strawił Słowo: „Teraz musisz prorokować”. Porównajmy to z tym, co Pan wcześniej mu powiedział – aby nie spisywał tego, co słyszał. Musimy wiedzieć, czym dzielić się z innymi a czym nie powinniśmy.

Paweł był kiedyś wzięty do trzeciego nieba. Ale przez czternaście lat nigdy nawet nie wspomniał o tym nikomu. A nawet wtedy, kiedy o tym wspomniał, powiedział tylko: „słyszałem niewypowiedziane słowa, których człowiekowi nie wolno mówić” (II Kor.12:4).

Jan rozróżniał wyraźnie między tym, co Bóg mówił do niego osobiście, a tym, co było przeznaczone dla innych. Począwszy od rozdziału 11 widzimy Jana prorokującego to, co strawił z tej książki.

 Fragment książki Zac'a Poonen'a "Ostateczny Triumf. Studium Księgi Objawienia." (http://www.cfcindia.com/web/mainpages/book_window.php?book=the_final_triumph) Copyright - Zac Poonen (1982) Revised (1994) Książka ta jest tłumaczona i sukcesywnie umieszczana na portalu Oblubienica.pl 
Powyższa treść nie zawsze oddaje w pełni moje przekonania na temat czasów ostatecznych, czy na temat Księgi Objawienia. Rozważania brata Zac’a Poonena są ciekawym i ważnym głosem w dyskusji.


środa, 21 maja 2014

Rozdział 10:11

11. I powiedziano mi: Musisz znowu prorokować o wielu ludach i narodach, i językach, i królach. BW  
I mówią mi: Trzeba ci znów prorokować o ludach, narodach, językach i o wielu królach. BT  
I powiedzieli mi: Trzeba ci znów prorokować o ludach, narodach, językach i wielu królach. NP

Apostoł Jan był wielkim prorokiem Nowego Testamentu.

Popatrzmy dzisiaj na Jana Apostoła jak na proroka. Z tekstu wynika, że prorokował wcześniej i teraz musi znowu προφητευσαι (profēteusai) prorokować. Jan od tej pory, od tego spotkania z Aniołem  ma nie tylko biernie oglądać wizje i skrzętnie je opisywać, ale musi zrobić coś więcej. To co zobaczy i usłyszy musi przekazać innym, stając w autorytecie Bożego proroka. Objawienie Jezusa spisane przez Jana równie dobrze mogłoby mieć nazwę Proroctwo Jana Apostoła.

Proroctwo to dotyczy całego świata, z podkreśleniem słowa „królom”. To co od teraz przeczytamy, powinno być zwiastowane głównie przywódcom, królom, prezydentom, szachom, premierom na całym świecie. Musisz ! To δει (dei) jest konieczne, jest taka pilna potrzeba, abyś prorokował.

Tak jak napisałem w poprzednich komentarzach, księga Objawienia jest kulminacją wszystkich wcześniejszych proroctw, szczególnie zapisanych w Starym Testamencie. To nie jest  jedno z wielu, przedostatnie proroctwo. To jest proroctwo ostatnie, po wypełnieniu tego proroctwa, „proroctwa przeminą”.

W dalszych fragmentach Proroctwa Jana Apostoła, zobaczymy, że to ostateczne zwiastowanie jest o ludach, narodach, językach, a szczególnie o wielu królach.

„A są to czyniące cuda duchy demonów, które idą do królów całego świata, aby ich zgromadzić na wojnę w ów wielki dzień Boga Wszechmogącego.” Obj. 16:14

„A dziesięć rogów, które widziałeś, to dziesięciu królów, którzy jeszcze nie objęli królestwa, lecz obejmą władzę jako królowie na jedną godzinę wraz ze zwierzęciem.” Obj. 17:12

„I zapłaczą nad nim, i smucić się będą królowie ziemi, którzy z nim wszeteczeństwo uprawiali i rozkoszy zażywali, gdy ujrzą dym jego pożaru.” Obj. 18:9

Wspomniany w poprzednim moim komentarzu prorok Jeremiasz jest również przedstawiony jako prorok narodów i królestw. Wierzę, że kościół w czasach ostatecznych, będzie takim samym prorokiem oddziaływającym na cały świat. Po "zjedzeniu książeczki", zawierającej proroctwa czasów ostatecznych, kościół będzie przygotowany i wyposażony przez Ducha Świętego, do tego szczególnego zadania.

„Wybrałem cię sobie, zanim cię utworzyłem w łonie matki, zanim się urodziłeś, poświęciłem cię, na proroka narodów przeznaczyłem cię. (...) Potem Pan wyciągnął rękę i dotknął moich ust. I rzekł do mnie Pan: Oto wkładam moje słowa w twoje usta. Patrz! Daję ci dzisiaj władzę nad narodami i nad królestwami, abyś wykorzeniał i wypleniał, niszczył i burzył, odbudowywał i sadził.” Jer. 1:5,9-10

"Zaiste, nie czyni Wszechmogący Pan nic, jeżeli nie objawił swojego planu swoim sługom, prorokom. Gdy lew zaryczy, któż by się nie bał? Gdy Wszechmogący Pan każe, któż by nie prorokował?" Amos. 3:3,7-8

To już długo nie potrwa, pomimo gorzkości, musisz prorokować…

wtorek, 20 maja 2014

Rozdział 10:8-10

8,9,10. A głos, który usłyszałem z nieba, znowu się do mnie tak odezwał: Idź, weź księgę otwartą, którą ma w ręku anioł stojący na morzu i na lądzie. Poszedłem tedy do anioła i powiedziałem mu, by mi dał książeczkę. A on rzecze do mnie: Weź i zjedz ją; gorzkością napełni żołądek twój, lecz w ustach twoich będzie słodka jak miód. Wziąłem więc książeczkę z ręki anioła i zjadłem ją, a była w ustach moich jak słodki miód; a gdy ją zjadłem, żołądek mój pełen był gorzkości, BW

A głos, który słyszałem z nieba, znów usłyszałem, jak zwracał się do mnie w słowach: Idź, weź księgę otwartą w ręce anioła stojącego na morzu i na ziemi! Poszedłem więc do anioła, mówiąc mu, by dał mi książeczkę. I rzecze mi: Weź i połknij ją, a napełni wnętrzności twe goryczą, lecz w ustach twych będzie słodka jak miód. I wziąłem książeczkę z ręki anioła i połknąłem ją, a w ustach moich stała się słodka jak miód, a gdy ją spożyłem, goryczą napełniły się moje wnętrzności. BT


A głos, który usłyszałem z nieba, znowu odezwał się do mnie: Idź, weź rozwinięty zwój, który jest w ręce anioła stojącego na morzu i na lądzie. Poszedłem więc do anioła i powiedziałem mu, aby dał mi ten mały zwój. Wtedy on mi powiedział: Weź i zjedz go; będzie gorzki w twoim żołądku, ale w twoich ustach będzie słodki niby miód. Wziąłem zatem mały zwój z ręki anioła i zjadłem go, a był w moich ustach słodki jak miód; natomiast gdy go zjadłem, zrobiło mi się gorzko na żołądku. NP


To już długo nie potrwa, pomimo gorzkości, musisz prorokować…

Potężny Anioł, Mocarz Boży, odziany w obłok, promieniujący oślepiającym blaskiem słońca, jego nogi niczym rozpalone do białości kolumny spiżowe stoją pośrodku ziemi, pomiędzy ziemią a morzem. Wokół głowy tęcza, symbol nadziei, przymierza. Tęcza zazwyczaj bywa widzialna w kontraście słońca z ciemnymi chmurami. Za aniołem zdaje się są jeszcze chmury dymu z otchłani, jaki spowił ziemię. Ten widok budzi respekt. Nie tylko sam widok, ale i głos, donośny jak ryk lwa. To głos Bożego autorytetu. Teraz Jan ma podejść do Anioła Potężnego i wziąć książeczkę, malutki zwój. Co za przywilej prowadzić rozmowę z takim wyjątkowym posłańcem. Anioł wydaje dziwne polecenie, "Weź i zjedz ją". Hmm. Nie zawsze rozumiemy Boże polecenia. Jan nie pyta dlaczego, tylko posłusznie bierze książeczkę i ją zjada.

Teraz przeczytajmy bardzo podobny opis u proroka Ezechiela.

„I rzekł do mnie: Synu człowieczy! Stań na nogi, a będę z tobą rozmawiał! (...) Ty zaś, synu człowieczy, słuchaj, co Ja mówię do ciebie! Nie bądź przekorny jak dom przekory! Otwórz swoje usta i zjedz, co ci podaję! A gdy spojrzałem, oto ręka była wyciągnięta do mnie, a w niej zwój księgi. I rozwinął go przede mną. A był zapisany z jednej i z drugiej strony. Były zaś na nim wypisane skargi, jęki i biadania. I rzekł do mnie: Synu człowieczy! Zjedz to, co masz przed sobą; zjedz ten zwój i idź, a mów do domu izraelskiego.A gdy otworzyłem usta, dał mi ten zwój do zjedzenia. I rzekł do mnie: Synu człowieczy! Nakarm swoje ciało i napełnij swoje wnętrzności tym zwojem, który ci daję! Wtedy zjadłem go, a on był w moich ustach słodki jak miód.” Ezech. 2:1,8-10; 3:1-3

Gdy rozmawiam z wierzącymi na temat słuchania głosu Bożego, wielu z nich dzieli się swoim pragnieniem poznania woli Bożej dla ich życia, pragną namaszczenia i usłyszenia Słowa od Boga. Takiego osobistego "rhema" do ich serca. Zawsze zadaję im pytanie, które i sobie zadaję. Czy jesteśmy gotowi usłyszeć taki osobisty głos Boży? „Idź do Heroda i powiedz mu, że nie może żyć z żoną brata swego.” „Idź i rozwal ołtarz Baala, który należy do twojego ojca, i zetnij słup, który jest przy nim.” „Idź i powiedz…”

Jan słyszy; „idź i prorokuj o wylaniu czasz gniewu Bożego.” Prorocy zawsze byli niepopularni, a nawet szkodliwi, persona non grata,  zawsze słodkość ich relacji z Bogiem obracała się w gorycz w ich życiu. To nie byli ludzie pląsający przed Panem i klaskający w dłonie. Pytano ich, „Jeremiaszu, dlaczego ty się nigdy nie uśmiechasz ?” Zwiastowanie sprawiedliwego gniewu Bożego nigdy nie było, nie jest i nie będzie słodkie. Takim przykładem jest prorok Eliasz i Jeremiasz.


"Zląkł się więc (Eliasz) i ruszył w drogę, aby ocalić swoje życie, i przyszedł do Beer-Szeby, która należy do Judy, i tam pozostawił swojego sługę. Sam zaś poszedł na pustynię o jeden dzień drogi, a doszedłszy tam, usiadł pod krzakiem jałowca i życzył sobie śmierci, mówiąc: Dosyć już, Panie, weź życie moje, gdyż nie jestem lepszy niż moi ojcowie. (...)  A on odpowiedział: Gorliwie stawałem w obronie Pana, Boga Zastępów, gdyż synowie izraelscy porzucili przymierze z tobą, poburzyli twoje ołtarze, a twoich proroków wybili mieczem. Pozostałem tylko ja sam, lecz i tak nastają na moje życie, aby mi je odebrać." 1 Król. 19:3-4,10

„Ilekroć pojawiały się twoje słowa, pochłaniałem je; twoje słowo było mi rozkoszą i radością mojego serca, gdyż twoim imieniem jestem nazwany, Panie, Boże Zastępów. Nigdy nie siadam dla zabawy w gronie wesołych, siadam samotnie pod ciężarem twojej ręki, gdyż zawziętością mnie napełniłeś. Czemu moja boleść trwa bez końca, a moja rana jest nieuleczalna i nie chce się goić? Jesteś mi jak strumień zawodny, jak wody niepewne.” Jer. 15:16-18

"Namówiłeś mnie, Panie, i dałem się namówić; pochwyciłeś mnie i przemogłeś. Stałem się pośmiewiskiem na co dzień, każdy szydzi ze mnie. Gdyż ilekroć przemawiam, muszę krzyczeć i wołać: Gwałt i zniszczenie! I tak słowo Pana stało mi się hańbą i pośmiewiskiem na co dzień. A gdy pomyślałem: Nie wspomnę o nim i już nie przemówię w jego imieniu, to stało się to w moim sercu jak ogień płonący, zamknięty w moich kościach. Mozoliłem się, by go znieść, lecz nie zdołałem. Słyszałem złośliwe szepty wielu: "Groza dokoła! Złóżcie donos i my złożymy donos na niego!" Wszyscy moi przyjaciele czyhają na mój upadek. "Może da się namówić i potem będziemy nad nim górą, i zemścimy się na nim". Jer. 20:7-10

Dawid pisze, że wyroki Pana są słodkie, że Słowo Pana jest słodkie. Ewangelia i Słowo Boże o Zbawieniu jest słodkie, ale gdy się zastanowić nad tym głębiej, co Ono mówi, szczególnie jeśli treścią cudownego Bożego Słowa jest straszny los tych, którzy odrzucają to wielkie Zbawienie, to wnętrze nasze szybko napełnia się gorzkością. Dla wielu chrześcijan słodkie Słowo stało się gorzkie, gdy musieli za to Słowo Prawdy oddać swoje życie.

„Bojaźń Pana jest czysta, ostoi się na zawsze, Wyroki Pana są prawdziwe, a zarazem sprawiedliwe. Są bardziej pożądane niż złoto, nawet najszczersze, I słodsze niż miód, nawet najwyborniejszy.. Również twój sługa oświecił się nimi, Wielka jest nagroda dla tych, którzy ich strzegą.” Ps. 19:10-12

„Od sądów twoich nie odstępuję, Ponieważ Ty mnie nauczasz. O, jak słodkie jest słowo twoje dla podniebienia mego, Słodsze niż miód dla ust moich.” Ps. 119:102-103

Pamiętajmy, że w tej scenie Bóg poprzez Potężnego Anioła przygotowuje Jana do przyjęcia proroczego objawienia o czasach siódmej trąby i wylania siedmiu czasz gniewu Bożego. Jak pisze komentarz żydowski do Księgi Objawienia, „słodycz o której tutaj mowa, jest słodyczą Słowa Pańskiego, zaś gorycz jest goryczą wyroku, który Jan musi obwieścić."